O ruinie w środku wsi, która szpeci, a przede wszystkim zagraża bezpieczeństwu ludzi pisaliśmy dwa tygodnie temu (18 lipca br.). Gdy zbieraliśmy materiały do tekstu, wójt gminy Radymno, której na terenie stoi nieszczęsny budynek, Bogdan Szylar odmówił komentarza. Po publikacji otrzymaliśmy jednak pismo z urzędu dotyczące problematycznej nieruchomości.
W odpowiedzi wójta, ze zrozumiałych względów, nie pojawiła się informacja dotycząca właściciela nieruchomości. Po raz kolejny składamy deklarację, że jeśli tylko zechce się on w sprawie wypowiedzieć, udostępnimy mu miejsce na łamach naszego tygodnika. Stan własności jest tu jednak istotny, ponieważ znacznie ogranicza możliwości działania samorządu.[paywall] „Urząd Gminy zna stan techniczny budynku, jednakże ze względu na status prawny nieruchomości nie ma podstaw do ingerowania w zakresie przedmiotowego budynku zarówno w odniesieniu do jego stanu technicznego, jak i przyległego otoczenia” czytamy w oświadczeniu wydanym przez wójta. Jednocześnie wójt zapewnia, że skorzysta z tych możliwości interwencji, jakie mu przysługują: „ W najbliższym czasie Urząd Gminy wystosuje do właściciela pisemne wezwanie do uporządkowania nieruchomości”.
Jako, że sprawa szpecących nieruchomości przewija się co jakiś czas w przestrzeni publicznej, postanowiliśmy zbadać, jakie narzędzia ma inspekcja nadzoru budowlanego, by te kwestie rozwiązywać. – W przypadku zawiadomienia o złym stanie technicznym obiektu, który może zagrażać życiu, zdrowiu, mieniu, środowisku – przeprowadzamy kontrolę – mówi powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Jarosławiu Jerzy Blicharz. Jeśli właściciel nieruchomości jest ustalony, to zmierzamy do tego, by niebezpieczeństwa usunął. W różnych sytuacjach stosujemy różne środki, jak nakaz zabezpieczenia obiektu i usunięcia bezpośredniego zagrożenia włącznie. Podkreśla, że to właściciel jest odpowiedzialny za stan techniczny obiektu. Właściciel w przypadku, gdy nie zamierza go remontować, powinien go rozebrać po dopełnieniu formalności. Zdarza się, że właściciele nie chcą ponosić kosztów związanych z uzyskaniem pozwolenia na rozbiórkę i są zainteresowani, żeby nadzór budowlany wydał z urzędu nakaz rozbiórki. Nadzór budowlany takie decyzje wydaje po spełnieniu stosownych procedur. Czasami jest tak, że trzeba do zabezpieczeń zaangażować gminę, w przypadku nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym, bo jednak ustawa o samorządach wymusza na niej zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom – twierdzi J. Blicharz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze