Sprawa Zdzisławy P., byłej członkini Koła Łowieckiego „Darz Bór” w Sieniawie, która w styczniu 2013 r. razem z innym myśliwym upolowała prośną lochę dzika, jest ponownie rozpatrywana przez Sąd Rejonowy w Jarosławiu. Z wcześniejszym wyrokiem nie zgodził się prokurator, uznając go za zbyt łagodny. Z jego odwołaniem zgodził się Sąd Okręgowy z w Przemyślu.
Zdzisława P. i Ryszard B. odpowiadali za upolowanie w nocy z 24 na 25 stycznia 2013 r. prośnej lochy dzika będącej w okresie ochronnym. Kobieta dodatkowo[paywall] za posiadanie bez zezwolenia amunicji typu loftka.
Po trzech latach od zdarzenia sąd wydał wyrok. Uniewinnił w nim Zdzisławę P. od zarzutu posiadania niedozwolonej amunicji, tłumacząc, że miała prawo ją posiadać. Nie mogła tylko używać podczas polowań. Sąd uznał, że oskarżeni dopuścili się upolowania zwierzyny będącej w okresie ochronnym, ale warunkowo umorzył ukaranie na okres dwuletniej próby. W tym czasie miał nad nimi czuwać sądowy kurator. Oskarżeni mieli zapłacić dodatkowo po 8 tys. zł na rzecz Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach. Uzasadniając wyrok, sąd uznał, że niekaralność i dotychczasowe postępowanie dają przypuszczenie, że będą przestrzegali porządku prawnego.
Od wyroku odwołał się prokurator i złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Sąd Okręgowy w Przemyślu przychylił się do odwołania i sprawa Zdzisławy P. wróciła z powrotem do jarosławskiego sądu. Prokurator uważa, że Zdzisława P. powinna zostać ukarana.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Kopnij psa to zobaczysz ??????