Jeśli w tak ślamazarnym tempie toczyć się będą kolejne etapy „walki” o przywrócenie normalnego stanu starych przęseł mostu kolejowego w Przemyślu, wody w Sanie sporo ubędzie. Po wielu miesiącach „negocjacji” dwa samorządy – Urząd Miejski w Przemyślu i Urząd Marszałkowski w Rzeszowie – wreszcie zdecydowały, które przęsło komu przypadnie.
Radości z tego faktu nie kryje wicemarszałek województwa podkarpackiego, przemyślanin Piotr Pilch.
– To prawda. Wreszcie udało się nam wypracować porozumienie dotyczące starych przęseł. Nie podpisaliśmy jeszcze jednak umowy. Nie chcę uprzedzać faktów, bo jak się coś odmieni prezydentowi Przemyśla lub Podkarpackiemu Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków w Przemyślu, będę niepoważny. Nas interesowało od samego początku przęsło zachodnie, czyli od strony ulicy Jagiellońskiej. Tam chcemy utworzyć absolutnie osobliwy oddział Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Jeśli podpiszemy finalną umowę, rozpoczniemy starania o pozyskanie pieniędzy na przywrócenie tej nitki do normalnego stanu. To miliony złotych. Najpierw projekt, potem prace. Ale po to się zadeklarowaliśmy, aby doprowadzić tę inwestycję do końca
Reklama
– powiedział P. Pilch.
Problem w tym, że takie deklaracje pojawiły się już… kilka lat temu! Nie sposób przytoczyć wszystkich materiałów, jakie ukazały się na naszych łamach tej sprawy się tyczących. Skupmy się na ostatnim, z 4 września 2024 r. Wówczas prorokowaliśmy, iż sytuacja związaną ze starymi przęsłami mostu kolejowego wszystkim jest na rękę. Bo władze miasta Przemyśla i Urząd Marszałkowski w Rzeszowie nie mogą dojść do porozumienia, kto jakie przęsło „bierze”, a PKP PLK SA – choć już od ubiegłego roku jest gotowa do przekazania ich samorządom – nie zrobiła tego, bo... nie wie, kto jest czym zainteresowany! To był gotowy scenariusz na dobrą komedię!
Pierwotnie wszystko było ustalone. Miasto Przemyśl miało otrzymać przęsło zachodnie, Urząd Marszałkowski w Rzeszowie – przęsło wschodnie (od strony Zielonego Rynku). Na zasadzie darowizny PKP PLK SA było zdecydowane przekazać zabytkowe nitki mostu kolejowego tym samorządom. Dodajmy, że przęsła starego mostu kolejowego objęte są ochroną konserwatora zabytków. Mijały miesiące, PKP PLK SA zdążyło już wybudować nowy most kolejowy, po którym od wielu miesięcy jeżdżą pociągi, a kwestia przekazania starych przęseł może dopiero teraz szczęśliwie niebawem dotrze do finału[paywall].
Marzec 2023 r. To wówczas Dorota Szalacha z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe SA. powiedziała na naszych łamach m.in.:
– Zgodnie z zapowiedziami i uzgodnieniami nitka wschodnia mostu kolejowego ma zostać przekazana marszałkowi województwa podkarpackiego, a zachodnia miastu Przemyśl. Obecnie prowadzimy uzgodnienia treści projektu umowy przekazania konstrukcji mostu w formie darowizny. Po zakończeniu uzgodnień i podpisaniu umowy konstrukcje zostaną przekazane zainteresowanym.
Przęsło przekazane miastu miałoby zostać zaadaptowane na ścieżkę pieszo-rowerową, drugie zostanie wykorzystane przez Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej do przygotowania wystawy plenerowej. Wiadomo było także, iż PKP PLK SA nie będzie partycypować w kosztach odnowienia starych, zabytkowych przęseł.
– Zakres inwestycji PLK SA, dotyczący zaprojektowania i wykonania robót dla przebudowy mostu w Przemyślu na linii kolejowej nr 91 Kraków Główny – Medyka, nie obejmował odnowienia istniejących konstrukcji mostu. Projekt umowy darowizny nie będzie zawierać zapisów o partycypacji w kosztach odnowienia przęseł
– zapewniła wówczas D. Szalacha.
Pod koniec kwietnia 2022 r. ówczesna radna Małgorzata Gazdowicz (Regia Civitas) skierowała interpelację do prezydenta miasta w tej sprawie. Wojciech Bakun odpisał jej, że w przypadku przejęcia zachodniego przęsła konieczne będzie wykonanie projektu adaptacji na ciąg pieszo-rowerowy wraz z wykonaniem niezbędnych robót budowlanych. Takowego wówczas nie było. Utrzymanie obiektu będzie należeć do miasta. 17 stycznia 2023 r. Przemyska Rada Seniorów ponowiła pytania, rozszerzając je o inne istotne dla mieszkańców kwestie. Pytania skierowane zarówno do prezydenta miasta W. Bakuna, jak i wicemarszałka województwa podkarpackiego Piotra Pilcha.
Zasadnicze brzmiało: czy urząd miasta i urząd marszałkowski są świadome kosztów utrzymania takich obiektów oraz dbania o konstrukcję? A szacowany koszt samej odnowy obu przęseł wyceniony został na kwotę ok. 2,5 mln zł. Takich pieniędzy nie miał (i na razie nie ma) ani Urząd Miejski w Przemyślu, ani Urząd Marszałkowski w Rzeszowie.
Tyle, że nic nie stało się z zaskoczenia. Oba samorządy doskonale wiedziały, na co się piszą i przezornie powinny podjąć wcześniej jakieś działania. Nie podjęły. Deliberowały, które przęsło komu się przyda. Tym bardziej, że 29 września 2022 r. szefostwo Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu, w piśmie do prezydenta W. Bakuna (oceniającym zaproponowaną przez PKP PLK SA umowę darowizny) poinformowało, że już w listopadzie 2021 r. wnioskowało o wprowadzenie do budżetu miasta Przemyśla na 2022 r. punktu, dotyczącego opracowania dokumentacji projektowej dla zadania „Adaptacja mostu kolejowego na ciąg pieszo-rowerowy”.
Mimo wspomnianego dojścia do porozumienia, urzędy jak nie miały pieniędzy, tak ich nie mają. Pewnie aby nieco przedłużyć finansową bezradność, winę za nicnierobienie w tej sprawie długo zwalały na nieprzekazanie im oficjalnie przez PKP PLK S.A. przęseł. Zapytaliśmy więc kolejową spółkę, dlaczego zwleka?
– Od 2023 roku jesteśmy gotowi do przekazania starych przęseł mostu kolejowego zainteresowanym podmiotom, czyli marszałkowi województwa podkarpackiego i prezydentowi Przemyśla, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami i wnioskami obu jednostek samorządowych. Według pierwotnej koncepcji, jedna stara nitka miała być oddana miastu i zaadaptowana na ścieżkę pieszo-rowerową, druga marszałkowi na rzecz Muzeum Ziemi Przemyskiej. Jednak w lutym 2024 roku zmieniło się stanowisko marszałka województwa podkarpackiego w aspekcie przejęcia wnioskowanej przez niego wschodniej strony mostu i zamiany na stronę zachodnią. W związku z tym zwróciliśmy się z interwencją w tej sprawie do Urzędu Miejskiego w Przemyślu o uzgodnienie wreszcie wspólnego stanowiska obu jednostek samorządowych
Reklama
– odpowiedziała cytowana już D. Szalacha z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe SA.
Z tych wyjaśnień wynika, że aż 12 (!) miesięcy trwały pertraktacje, kto którego przęsła będzie ostatecznie właścicielem.
Zapytaliśmy w przemyskim magistracie, czy rzeczywiście udało się wreszcie dojść do jakiegoś konsensusu. Czy prawdą jest, iż kompromis w sprawie przekazania i dysponowania starymi przęsłami mostu kolejowego z Urzędem Marszałkowskim w Rzeszowie jest bardzo bliski? Czy – jeśli dojdzie do podpisania umowy – miasto podtrzymuje wolę stworzenia kładki pieszo-rowerowej? Czy finansowo będzie w stanie sprostać inwestycji? To z całą pewnością będzie rząd minimum co najmniej kilku milionów złotych.
– Tak, to prawda, jesteśmy już blisko finalizacji. Rozwiązanie, jakie wspólnie wypracowaliśmy, powinno satysfakcjonować każdą ze stron umowy. Samorząd województwa zmienił swoje pierwsze stanowisko, ponieważ pierwotnie miał przejąć wschodnią nitkę mostu kolejowego, a miasto zachodnią. Po zmianie koncepcji Urząd Marszałkowski w Rzeszowie zakomunikował, że jest zainteresowany jednak nitką zachodnią i z tego tytułu nastąpiło opóźnienie w zawarciu porozumienia między samorządami. Naszym celem nadal jest utworzenie na pozyskanej nitce mostu kolejowego kładki pieszo-rowerowej. Czy jesteśmy przygotowani finansowo? Obecnie nie mamy dokładnych operatów dotyczących realizacji takiej inwestycji, jednak liczymy się z jej kosztami i już teraz analizujemy możliwości aplikowania o pieniądze zewnętrzne
– odpowiedział prezydent W. Bakun.
Oby wreszcie starania o likwidację tej obskurnej wizytówki miasta zakończyły się powodzeniem!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze