Przeterminowane produkty spożywcze, niewłaściwy stan techniczny pomieszczeń, a w chłodniach nieposegregowany asortyment. To tylko niektóre przewinienia obiektów żywnościowo-żywieniowych, jakie stwierdzili pracownicy sanepidu podczas ostatniej kontroli sanitarnej prowadzonej w ramach „Akcji Lato”.
Kontrola Państwowej Inspekcji Sanitarnej na Podkarpaciu objęła w sumie 76 obiektów i trwała od 10 do 16 sierpnia. Inspektorzy sanepidu odwiedzili w tym czasie: 11 restauracji, 7 barów, 11 zakładów małej gastronomii, 41 innych obiektów żywnościowo-żywieniowych (sklepy cukiernicze, dom weselny, sezonowy punkt sprzedaży środków spożywczych, ośrodek wypoczynkowy, imprezy plenerowe). Poddali też kontroli 6 automatów do lodów. Dodatkowo skontrolowano ruchome punkty małej gastronomii funkcjonujące podczas imprez plenerowych.
Jak informuje WSSE w Rzeszowie, przeprowadzone kontrole nie ujawniły wprawdzie istotnych zaniedbań w przestrzeganiu wymogów prawa żywnościowego, ale parę grzechów właścicieli obiektów gastronomicznych wyszło na jaw. Na liście stwierdzonych zaniedbań są: niewłaściwy stan techniczny pomieszczeń i wyposażenia, brak segregacji asortymentowej w urządzeniach chłodniczych, wprowadzanie do obrotu środków spożywczych po upływie daty minimalnej trwałości i terminu przydatności do spożycia, przetrzymywanie zbędnych przedmiotów w przestrzeni produkcyjnej zakładu żywienia zbiorowego oraz brak zapisów potwierdzających utrzymywanie instrukcji i procedur opracowanych w ramach systemu HACCP (oceniającego i kontrolującego zagrożenia istotne dla bezpieczeństwa żywności).
W efekcie przeprowadzonych kontroli 5 osób winnych zaniedbań ukarano mandatem na łączną kwotę 600 zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czyli , nic poważnego , ale trzeba było o coś się przyczepić i trochę zarobić . No bo jak to , inspektorzy chodzą , niszczą obuwie - swoje , prywatne , i nic nie mogą zarobić . No i w końcu koniecznie trzeba coś napisać o karach , mandatach w końcowym raporciku.
Przeterminowane produkty to nic poważnego.... bardzo dobrze , że takie kontrole są !!
600 złotych kary to kpina, więcej dopłacamy do tych kontroli niż wynoszą kary
Czyli , nic poważnego , ale trzeba było o coś się przyczepić i trochę zarobić . No bo jak to , inspektorzy chodzą , niszczą obuwie - swoje , prywatne , i nic nie mogą zarobić . No i w końcu koniecznie trzeba coś napisać o karach , mandatach w końcowym raporciku.
Przeterminowane produkty to nic poważnego.... bardzo dobrze , że takie kontrole są !!
600 złotych kary to kpina, więcej dopłacamy do tych kontroli niż wynoszą kary