W połowie września do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wpłynęła informacja z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego o zanieczyszczeniu potoku Jawor w Przemyślu.
O sytuacji poinformowano również KM Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu. Naszą redakcję o całym zdarzeniu poinformowali mieszkańcy Nehrybki, przez którą przepływa potok. Na miejscu zastaliśmy pracowników WIOŚ pobierających próbki wody z cieku, która barwą przypominała mleko… – Co oni porobili? Co to się stało? Jeszcze takiej wody tu nie widziałem – komentował jeden z mieszkańców. – W dwóch miejscach[paywall] (most na krzyżówce w Nehrybce oraz kładka przy Szkole w Nehrybce) zauważono odpowiednio mniej więcej 20 i 5 sztuk martwych ryb wielkości od 5 do 10 centymetrów – mówi rzeczniczka WIOŚ w Rzeszowie Katarzyna Piskur. Inspekcja WIOŚ potwierdziła, że potok Jawor jest zanieczyszczony na odcinku od wylotu ścieków do mostu kolejowego w Nehrybce. Wody potoku były mętne, o białym zabarwieniu, bardziej intensywnym w miejscach niewielkiego przepływu wody.
– Z uzyskanych informacji wynikało, iż źródłem zanieczyszczenia jest wypływ do potoku nieoczyszczonych ścieków z zakładu „Astra” SA w Przemyślu. Na czas akcji „odcięty” został wypływ ścieków z oczyszczalni, a na wylocie ścieków oraz w kilku miejscach poniżej założono słomiane maty. O zdarzeniu powiadomiono ujęcia wody pitnej w Medyce i Jarosławiu. Na szczęście jednak oględziny rzeki Wiar oraz potoku Jawor powyżej wypływu ścieków z „Astry” oraz przy ujściu do Wiaru nie wykazywały śladów zanieczyszczeń – dodaje K. Piskur. Inspektorzy pobrali do kontroli próbki wody powyżej i poniżej wypływu ścieków z „Astry” oraz ścieki na wylocie do potoku, a także ścieki zatrzymane w oczyszczalni. Nie pobrano natomiast ścieków ze studzienki kontrolnej wskazanej w pozwoleniu wodno-prawnym z uwagi na znikomą ilość sączących się ścieków. Służby zakładowe wstrzymały odpływ ścieków z oczyszczalni do czasu usunięcia awarii. Jednocześnie rozpoczęto wywóz ścieków do oczyszczalni miejskiej w Przemyślu. Rzecznik WIOŚ uspokaja: – Zdarzenie nie miało znamion poważnej awarii. Kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska zakończona zostanie po uzyskaniu wyników badań pobranych próbek. O wynikach kontroli powiadomiony zostanie Prezydent Miasta Przemyśla.
Dyrektor przemyskiego zakładu zdecydowała się wstrzymać od komentarza w tej sprawie do czasu uzyskania pełnych wyników analizy. Do sprawy wrócimy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze