Reklama

Sedesy i umywalki na dzikim wysypisku

05/05/2016 10:28

– Od lat mam działkę na Podwiniu, przy ulicy Przemyskiej i ze zgrozą obserwuję, jak na naszym terenie rozrastają się dwa dzikie wysypiska śmieci. Oba tuż nad potoczkiem – opowiada oburzona właścicielka jednego z ogródków.

– Pół biedy, jeżeli ludzie  wyrzucaliby tam liście, badyle i gałęzie, których nie mogą spalić na swoich działkach. To po pewnym czasie rozłożyłoby się, nie szkodząc środowisku, ale na te wysypiska trafiają plastiki, szkło, puszki z resztkami farby, przeterminowane środki ochrony roślin czy rozbite sedesy i umywalki[paywall] – dodaje kobieta. Potwierdza to inny działkowicz. – Podejrzewam, że ludzie przywożą tu domowe śmieci, żeby zaoszczędzić na opłatach za wywóz – mówi.

Wizja lokalna

Działki w większości usytuowane są po prawej stronie gruntowej drogi. Po lewej jest wąwóz, na którego dnie płynie strumyk. To właśnie na zboczu wąwozu znajdują się dwa wysypiska, z którego jedno dochodzi do infrastruktury dawnego, awaryjnego ujęcia wody dla miasta. Nawet nie potrzeba grzebać w hałdzie śmieci, żeby potwierdzić to, co mówiła działkowiczka. Tak na oko w obu miejscach zalega kilka wywrotek śmieci. Jeszcze rok, dwa i wysypiska dotrą do strumyka. 


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    46 - niezalogowany 2016-05-06 16:34:38

    i co na to prezydent i SM , tzw ochrona tzw środowiska itd

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ozzman - niezalogowany 2016-05-06 17:36:59

    Co za tumany jebane !!! Gdzie jest straż miejska ?!? Dlaczego się tym nie zajmą ?!?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości