Reklama

Sensacja w Przemyślu. Gońcie za straconym czasem!

ORLEN Upstream SRS Przemyśl po prawie czterech miesiącach poznał wreszcie jak smakuje zwycięstwo! I to zwycięstwo z nie byle kim, bo ekipą z absolutnego topu Ligi Centralnej. Tak mądrze prezentującego się zespołu w tym sezonie próżno było wyglądać.

W meczu z akademikami wszystko było na „tak”. Począwszy od znakomitej pracy w defensywie, która pozwalała rosnąć w siłę kapitalnie interweniującemu Gracjanowi Nowakowi, przez mobilizację, koncentrację, ogrom zaangażowania i prawdziwej wiary, poddanie się taktycznemu reżimowi skończywszy na kwestii chyba najcenniejszej: to wreszcie był zespół. Zespół, który miał świadomość wagi każdej akcji, pieszczenia każdej wywalczonej piłki, ograniczenia parkietowych głupot do zupełnego minimum.

Jeden jedyny raz udało się gościom w tym meczu doprowadzić do równowagi. W 59. min Dominik Antoniak trafił na 26:26. Wcześniej inicjatywa należała do rozważnie i odważnie grających gospodarzy.  Pierwsze pół godziny było najlepszym okresem gry ORLEN Upstream SRS od wielu miesięcy. Problem tkwił w tym, że mecz piłki ręcznej trwa godzinę. Nic jednak w II połowie z zaangażowania i wielkiego serca pozostawianego na parkiecie nie ubyło!  W 55. min było 25:22. Tyle, że to nie był jeszcze koniec. Było jasne, że akademicy w samej końcówce rzucą na szalę wszystko, co mają tego dnia najlepszego. Ale i to – ogromem ambicji i hartu ducha – gospodarze odparli! Pomogło im szczęście, ale to sprzyja lepszym.

W 59. min D. Antoniak trafił na 26:26 i wydawało się, że kapitalną pracę przemyślan, wykonaną przez niemal 60 minut, diabli mogą wziąć. Nie tym razem, nie tego dnia! Na 12 s przed końcem trafieniem na 27:26 odpowiedział T. Biernat, a goście swoją akcję zepsuli.

Reklama

Był 3 grudnia 2022 r. To wówczas, po wygranej u siebie 28:26 z Warmią Olsztyn przemyscy piłkarze ręczni po raz ostatni odśpiewali „Mój jest ten kawałek podłogi…”. Po prawie czterech koszmarnych miesiącach mogli to zrobić znowu. Wlali w swoje i kibiców serca nadzieję. A nadzieja umiera ostatnia. Nie dopuście do tego!

 

 

ORLEN Upstream SRS Przemyśl – AZS AWF Biała Podlaska 27:26 (16:13)
ORLEN Upstream SRS: Nowak, Zajdel – Kielar 4, Skawiński 1, Walczyk 0, Guzdek 4, Biernat 6, Makuła 0, Świt 0, M. Kroczek 2, Wandzel 2, Krytski 4, Kubisztal 1, Makowiejew 3, Kulka 0.
AZS AWF Biała Podlaska: Adamiuk, Kwiatkowski, Wiejak – Maksymczuk 7, Łazarczyk 5, Tarasiuk 1, Szendzielorz 0, Stefaniec 1, Mazur 4, Kozycz 2, Antoniak 3, Lewalski 0, Baranowski 1, Wójcik 2, Wojnecki 0.
Sędziowali: Urszula Lesiak i Małgorzata Lidacka (obie z Krakowa). Kary: ORLEN Upstream SRS – 16 min; AZS AWF Biała Podlaska – 16 min. Widzów: 300.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama