Ileż było szumu, ileż piersi wypiętych do przyznania orderów, ileż gorących uśmiechów, iluż wdzięczących się do obiektywów aparatów fotograficznych. Był nawet specjalny filmik nagrany przez ówczesnego zastępcę prezydenta miasta Bogusława Świeżego prezentujący postęp prac. Niebawem minie pięć lat od pomysłu otwarcia przy ul. Sportowej w Przemyślu pierwszego w mieście sklepu socjalnego. Jaki jest finał? Sklepu socjalnego nie będzie.
Był marzec 2021 r. Ówczesny radny Regii Civitas (obecnie PiS) Bartłomiej Barczak wpadł na pomysł, aby w Przemyślu powstał sklep socjalny, w którym osoby o niskich dochodach mogłyby kupować towary po niskich cenach. Sklep wzorowany na pierwszym tego typu w Polsce, który pod nazwą „Spichlerz” funkcjonuje w Katowicach.
– Pomysł wypłynął od mojej żony, która odwiedziła taki sklep w Katowicach. Prosiła, abym się tym zainteresował, bo to ogromna pomoc dla ludzi, którzy nie zarabiają kroci
– powiedział nam wówczas radny B. Barczak.
– Nim umówiłem się w tym sklepie na Śląsku na rozmowę z prezesem fundacji „Wolne Miejsce” Mikołajem Rykowskim, poszukałem trochę więcej informacji na ten temat. Potem spotkaliśmy się w katowickim „Spichlerzu”, gdzie miałem przyjemność poznać wspaniałych, pełnych pozytywnej energii ludzi. Rozmawialiśmy o możliwości utworzenia podobnego miejsca w Przemyślu
– dodał.
„Spichlerz” to pierwsza ogólnopolska sieć sklepów socjalnych, stworzona...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 80% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze