– Już lepiej omijać dziury niż jeździć po drodze po takim remoncie – mówią mieszkańcy ul. Wołodyjowskiego. Mieszanka smoły i grysu, jak pokazują, niszczy samochody i nawierzchnie posesji.
„To jest nie do pojęcia jak można w ten sposób remontować drogę! Tak wygląda obiecana „nowa nawierzchnia”?! Od weekendu systematycznie leją smołę z kamieniami!” – napisał do naszej redakcji mieszkaniec ul. Wołodyjowskiego. „Auta oblepione po dach, ulica praktycznie nieprzejezdna. Smoła na butach, na posesji, coś karygodnego. Kto zwróci nam pieniądze za poniszczone lakiery i środki do usunięcia tego[paywall] „asfaltu”, który rozpada się i tak po dwóch dniach” – nie krył zdenerwowania.
Wołodyjowskiego ma opinię najdłuższej ulicy w Przemyślu. Biegnie wzdłuż granicy miasta z gminą wiejską i łączy – przynajmniej według mapy – Lipowicę z ul. Węgierską. Jak twierdzą mieszkańcy, opisane przez naszego czytelnika remonty prowadzone są na od wielu lat, nieraz po kilka razy w roku. – Kiedyś jednak bardziej się starali i przyjeżdżał walec, który tę warstwę ubijał. Teraz nic – mówią. Denerwują się, bo kilkanaście lat temu sami sfinansowali utwardzenie tej drogi.
– Mam dwa długowłose psy. Doszło do tego, że musiałam ścinać im włosy na brzuchu. Psy zaczęły kuleć, nie wiedziałam, co się dzieje. Miały ten grys przyklejony do śródstopia. One nie wychodzą poza bramę, więc musiało się przykleić to, co przywiozłam na kołach samochodu – opowiada jedna z mieszkanek. – Ślady smoły, mimo mycia, mam do tej pory na posadzce garażu – dodaje.
Mieszkańcy uważają, że tego typu naprawy nawierzchni nie mają w ogóle sensu. – Lepiej już dziury omijać. Ta posypka nic nie daje, nosi się za butami i kołami samochodów, a po ulewie i tak wszystko spływa – opowiadają.
Jak dowiedzieliśmy się w Urzędzie Miejskim, prace na Wołodyjowskiego wykonane zostały w ramach tzw. remontów cząstkowych. Polegają one na załataniu dziur i uzupełnieniu ubytków po zimie. Rodzaj remontu wynika z ograniczonych środków finansowych.
W planie była gruntowna przebudowa tej ulicy, połączona z jej poszerzeniem. Miała tworzyć drogę przelotową, swego rodzaju obwodnicę miasta. W zrealizowanie tych zamierzeń trudno jednak uwierzyć. Mieszkańcy nie wierzą, że to kiedykolwiek nastąpi, a jeśli tak, to w perspektywie wielu lat. Wskazują na ciężkie warunki terenowe i konieczność wykupienia działek od prywatnych właścicieli. Na te same problemy zwraca również uwagę magistrat.
– Trudno obecnie przesądzić kiedy ta ulica zostanie gruntownie przebudowana. Miała ona być objęta Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego „Ostrów II”, który jest obecnie w zawieszeniu. Droga wyznacza granicę pomiędzy Przemyślem i gminą Przemyśl, leży także na terenach trudnych fizjograficznie ze względu na osuwiska, tereny podmokłe, czy strumień. Jej przyszłość będzie wymagała więc jeszcze wielu ustaleń – mówi Witold Wołczyk, rzecznik Urzędu Miejskiego.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.już od samego słońca asfalt się topi a tu jeszcze to
Chcieliście mieszkać na wiosce to macie .
To nie jest wioska tylko szkoda że miasto na wiosce na pewno było by lepiej
Zapal grilla na balkonie w bloku a pozniej skocz do apteki po maść na ból dupy ;)
Polecam wygodną alternatywe dla prawa jazdy, jaką są dokumenty kolekcjonerskie, wystarczy wejsc na strone szybkieprawojazdy.pl i samemu wybrać sobie wzór, cena jest bardzo przystepna
W DANI TAK SAMO SMOŁA NA TO KAMYK SYPIĄ POWIERZCHNIA POZOSTAJE OSTRA SZORSKA
Ja mam już w portfelu dwa dokumenty prawa jazdy i jeden dowodu osobistego z firmy fastidcard.com , są to dokumenty kolekcjonerskie, wyrabiane bez żadnych warunków i także w pełni legalne o czym wie niewiele osób.
Jeśli prawko, to tylko w wersji kolekcjonerskiej na clubcard.com.pl . Moim zdaniem to najlepszy producent na rynku. Na zwykłe egzaminy i kursy nie mam już sił, głupiego zabawa.
po pierwsze nie smoła tylko emulsja
już od samego słońca asfalt się topi a tu jeszcze to
Chcieliście mieszkać na wiosce to macie .