Kąpiele słoneczne to coś, czego brakowało nam przez wiele miesięcy, dlatego gdy tylko mamy możliwość, korzystajmy z dobrodziejstw letniej aury. Pamiętajmy jednak przy tym, by nie popełniać kardynalnych błędów związanych z opalaniem, bo w przyszłości mogą nas wiele kosztować. Nowotwory skóry są dziś coraz powszechniejsze.
Przed nami bardzo wiele słonecznych dni. I choć w kwestii opalania jesteśmy coraz bardziej rozsądni, wciąż jeszcze pokutuje wiele mitów na jego temat. Sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko na temat mądrego korzystania z dobrodziejstw promieni słonecznych.
Mit pierwszy: przebywanie na słońcu w miesiącach innych niż letnie szkodzi mniej.
Nie jest to prawdą. Podczas podróży do cieplejszych krajów odbywanych zimą jesteśmy nawet bardziej narażeni na niekorzystne oddziaływanie słońca na naszą skórę niż latem. Dlaczego? Bo nie jest ona przygotowana na przyjęcie niespodziewanie wysokiej dawki promieniowania. W naszym klimacie mamy czas się zahartować i stopniowo przyzwyczaić do słońca i wyższych dawek promieniowania ultrafioletowego. Gdy w środku zimy podróżujemy do miejsc bardzo nasłonecznionych i wystawiamy nieprzygotowane ciało na działanie słońca, skóra doznaje pewnego rodzaju szoku.
|
|
Jaki krem na słońce? |
|
Najlepiej sprawdzą się kremy z filtrem ochronnym chroniącym zarówno przed promieniowaniem UVB, jak i UVA (dobrze czytajmy etykiety). Kiedyś panowało przekonanie, że to promieniowanie UVB wywołuje nowotwory skóry, obecnie wiadomo, że winowajcą jest też i promieniowanie UVA. Zwróćmy też uwagę na filtr, faktor nie może być za niski. Im jest wyższy, tym dłużej możemy przebywać na słońcu bez ryzyka oparzenia. |
Mit trzeci: jeśli dobrze się zabezpieczymy kremem z filtrem, jesteśmy bezpieczni.
Tymczasem popełniamy przy tym wiele błędów. Zapominamy, że nie wystarczy nałożyć kremu raz, przed wyjściem na plażę. Zapewniają ją z reguły ochronę do 4 godzin od nałożenia, więc co 4 godziny musimy nałożyć kolejną warstwę. A wskutek kąpieli wodnej czas ochrony dodatkowo się skraca. Nawet wtedy, gdy stosujemy krem wodoodporny, bo po kąpieli usuwamy go ze skóry, wycierając się ręcznikiem. Poza tym zwykle zużywamy zdecydowanie za mało kremu, niż powinniśmy w stosunku do objętości, które nakłada się w laboratorium, żeby zbadać skuteczność filtra. Bywa, że rodzina z dziećmi wyjeżdża na wakacje z jedną tubką kremu tzw. familijnego, który mogą stosować i dorośli, i dzieci, a i tak nie zużywa całego opakowania.
Mit piąty: kąpiele słoneczne to samo zdrowie.
I tu należałoby podkreślić jedno „ale”. Z pewnością służą one osobom chorującym na łuszczycę czy atopowe zapalenie skóry, jak i wpływają korzystnie na zmiany alergiczne. Jednak należy pamiętać, że powinniśmy ich unikać, jeśli stosujemy: żele przeciwbólowe z ketonalem, mieszanki ziołowe, szczególnie z dziurawcem, leki przeciwbólowe typu ibuprom czy ketonal, leki hormonalne czy niektóre antybiotyki. Warto przestudiować ulotkę, zanim wyjdziemy na pełne słońce.
Przeczytaj również: Dieta dla opalenizny. Co jeść, aby na dłużej cieszyć się skórą musniętą słońcem?
|
|
Okulary. Wakacyjny must have |
|
|
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze