Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Iwaszkiewicza 3 w Przemyślu nie boją się nazwać „lokali”, w których bytują, slumsami. Wielokrotne prośby o pomoc do władnych osób w ADM „Zasanie”, pozostają bez odpowiedzi. Pozostaje im czekać. Albo na wreszcie jakąkolwiek przychylność, albo na... katastrofę budowlaną, bo jeśli nikt nic nie zrobi, do niej z całą pewnością kiedyś dojdzie.
Od strony ulicy Iwaszkiewicza kamienica wygląda nawet niczego sobie. Oczywiście stara, odrapana, z ubytkami tynku, nadszarpnięta przez upływający czas. Ale ileż podobnych jest w nadsańskim grodzie? Na tyle, że takie obrazki nikogo dziwić nie powinny. Sceneria zmienia się, kiedy mieszkańcy zapraszają na „zaplecze” i do środka kamienicy. Dramat...[paywall]
– Problem jest od wielu lat. Mieszkam tu już dwadzieścia lat i żadnej ekipy budowlanej nigdy tu nie było. Remontowałem mieszkanie na własny koszt, choć to lokal socjalny. Wymieniłem wszystko: okna w pokoju, drzwi, podłogi, sufity. Kilka lat temu prezes obiecał mi, że w zamian wymieni mi okna w kuchni. Nie stać mnie już na to. Zwodził mnie kilka miesięcy, wreszcie powiedział, że jeżeli pokryję 70 procent kosztów, to wymieni. Sprężyłem się, zarobiłem trochę grosza i sam sobie wymieniłem. I tak jest ze wszystkim. W mieszkaniu jest potężny grzyb, z którym nie potrafimy sobie poradzić. Trzy lata prosiliśmy o zrobienie chodnika. Oferowaliśmy się tak: niech dadzą materiał, sami zrobimy, albo sami damy materiał, a niech ADM da swoich ludzi. Ani tak, ani tak – opowiada jeden z mieszkańców.
W tej kamienicy mieszka 9 rodzin. Wśród nich niepełnosprawne dzieci, z autyzmem. – Mam mieszkanie narożne. Pod spodem piwnica, nad strych. Wilgoć jest taka, że płytę regipsową aż powykrzywiało. Podobnie na ścianach. Tam płyty po prostu gniją. Mam niepełnosprawne dziecko, które wymaga większej opieki. Ale jak mam mu to zapewnić – zastanawia się inna z mieszkanek kamienicy.
Od podwórza część kamienicy zbudowana jest na skarpie. Z balkonem. Pękła. Cegły odpadają systematycznie. Z całą pewnością konstrukcja została już naruszona. Jeśli odpadnie (wypadnie) jeszcze kilka cegieł, ta część może po prostu runąć. I pociągnąć za sobą resztę kamienicy.
O tym, że kamienica „chodzi”, świadczą... przekrzywione schody na tzw. klatce schodowej. O jakieś 45 stopni w stronę owego balkonu... Ale nikogo – zdaniem mieszkańców – w ADM „Zasanie” to nie rusza, ani nie interesuje. Odsyłani są od Annasza do Kajfasza, a żelaznym argumentem jest oczywiście brak pieniędzy.
– Powiedzieli nam, że tutaj potrzebne są kominy wentylacyjne. Koszt to 50 tysięcy złotych i tego nam nie zrobią. Rozpalamy w piecach w zimie, a wszystko się cofa. Otrujemy się kiedyś. Dwa miesiące prosimy o zatkanie czymś otworu na strychu. Gromadzą się tam gołębie, smród jest niewyobrażalny – dodała kolejna z naszych rozmówczyń.
Swoje dokłada starsza pani: – Mieszkam na samej górze. Mam wymienione okna, ale wokół zaczynają odpadać cegły. Za moment odpadnie mi cała framuga.
Niedawno na jedną z mieszkanek spadł sporych rozmiarów tynk. – W połowie czerwca się to stało. Chciałam pokazać znajomym starą komórkę. Moim szczęściem było, że w porę się odsunęłam. Dwa kawałki tynku z betonem wylądowały tuż obok mojej głowy – relacjonuje.
Mieszkańcy kamienicy przy ul. Iwaszkiewicza 3 płacą czynsz. Od 150 do 250 zł. Bez prądu, gazu i innych opłat. Pracownicy ADM „Zasanie” przyszli pewnego razu i nakleili na „drzwiach” wejściowych kartkę z apelem o „zamykanie drzwi wejściowych do budynku, szczególnie w okresie jesienno-zimowym”. Problem w tym, że to tylko z nazwy są drzwi. Szpary na kilka centymetrów sprawiają, że z zimie wiatr hula niczym w polu.
– Ta kamienica ma ponad sto lat i tak naprawdę nie pamięta prawdziwego remontu. I nie wiemy, czy kiedykolwiek się doczeka – podsumowała jedna z naszych rozmówczyń.
Kilka dni temu mieszkańców kamienicy przy Iwaszkiewicza 3 odwiedził radny Dariusz Lasek. Także nie mógł się nadziwić, że można bytować w takich warunkach.
– Stan tej kamienicy jest dramatyczny! Błyskawicznie trzeba zabezpieczyć te elementy budynku, które zagrażają zdrowiu i życiu. Między innymi część z balkonem, która niebawem może się zawalić. Tam mieszkają niepełnosprawne dzieci, starsze osoby. Wilgoć, grzyb, odpadające wewnątrz i na zewnątrz tynki. To obraz nędzy i rozpaczy – powiedział radny niezależny.
Do prezydenta miasta Wojciecha Bakuna skierował kilka pytań: ile razy mieszkańcy zwracali się do podległych prezydentowi służb, jakie kroki te podjęły w odpowiedzi na prośby, zgłoszenia mieszkańców w sprawie remontu nieruchomości, czy wykonano ekspertyzę prac remontowo-budowlanych dla tej nieruchomości, czy oszacowano koszt remontu? Czeka na odpowiedź.
Ale tu nie ma czasu. O zaistniałą sytuację zapytaliśmy prezesa Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej sp. z o.o. w Przemyślu Zbigniewa Czekierdę.
– Nie widziałem tego budynku. Nie dotarły do mnie żadne pisma od mieszkańców. Zapewniam jednak, że skoro tak sprawa wygląda, jak najszybciej podjedziemy tam, porozmawiamy z ludźmi i podejmiemy jakieś decyzje. Jeśli jest coś, co trzeba wykonać natychmiast, zrobimy to – zapewnił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Gdzie to jest? W Przemyślu? Jakie wspomnienia wyniosą dzieci z takiego "domu". Chyba tylko to, że dom straszył...
Dwudziesty pierwszy wiek i takie slamsy,a ostanio prezes Kaczyński afiszował się że będziemy żyć na poziomie europy...wstyd
myślenie podkarpackie jak na łańcuchu pojedź zobacz slumsy w krajach Europy ale ty nic nie widziałeś bo co może zobaczyć pies na łańcuchu którego świat ma rozmiar właśnie tego łańcucha , no i oczywiście Kaczyński musi być w to wmieszany tępota tępota i jeszcze raz tępota....
ziomek o twoją chatę też Kaczyński dba i remontuje jak trzeba.? Wyjdź na spacer, nie przed TVN dopalasz reszki zwojów mózgowych jakie ci zostały.
A partia i naczelnik państwa obiecali nawet remontować zamki wybudowane przez Kazimierza Wielkiego
Gdzie byli ludzie przez ostatnie 50 lat? Co w tym czasie zrobili dla siebie, dla tego domu? Nic , kompletnie nic nie zrobili , bo im się należy!
A na coś takiego jak fundusz remontowy to szanowni mieszkańcy płacą co miesiąc? Bo jeśli nie, to gęby na kłódkę i siedzieć cicho.
w całej kamienicy tylko jedna osoba nie płaci ... na 10 mieszkań
a co można zrobić jak adm nie pozwala bo budynek zabytkowy
A może by tak z tych norweskich funduszy odpalić parę groszy, tak po ludzku, żeby ludziom trochę pomoc.Co ważniejsze, ludzie czy bunkier na stoku?
masakra ze ludzie w takich warunkach mieszkaja. Panie prezydencie miasta moze udostepni pan jedno z mieszkan ktore pan kupil?
nie przed tvn ... What... A ze spaceru właśnie wróciłem teraz znad naszego pięknego Bałtyku . Pozdrawiam i bądźcie szczęśliwi...
Oni już tyle lat tam mieszkają, coś im się w końcu należy. Przynajmniej po jednym mieszkaniu+, aucie elektrycznym, i coś tam jeszcze. No bo z kolan i ruiny jak widać już wstali.
Panie Prezydencie 15 mln dostał Przemyśl, to przecież można wyremontować ten walący się budynek? Czy są inne pilniejsze rzeczy jak ta sprawa? Prezydent w ogóle interesuję się tymi ludźmi?
Krzysiek myślę że Kojjak już wie w co zainwestować. On ma łeb do tych sprawach jak nie mieszkania, to odśnieżanie lub koszenie i w sumie to inne ciekawe pomysły ma o których już niektórzy wiedzą i na pewno docenią jego trud:). Za jakąś chwilę może być następny, który pojedzie na wakacje tak jak nasz Tomasz :)
jest i oficjalna odpowiedź prezydenta, najlepsze jest ostatnie zdanie, mieszkańcy tego budynku zalegają 34 tyś z tytułu czynszu a roszczenia mają..
Gdzie to jest? W Przemyślu? Jakie wspomnienia wyniosą dzieci z takiego "domu". Chyba tylko to, że dom straszył...
Dwudziesty pierwszy wiek i takie slamsy,a ostanio prezes Kaczyński afiszował się że będziemy żyć na poziomie europy...wstyd
myślenie podkarpackie jak na łańcuchu pojedź zobacz slumsy w krajach Europy ale ty nic nie widziałeś bo co może zobaczyć pies na łańcuchu którego świat ma rozmiar właśnie tego łańcucha , no i oczywiście Kaczyński musi być w to wmieszany tępota tępota i jeszcze raz tępota....