Reklama

Śmierdzący problem. Ktoś odprowadza ścieki do ziemi

Mieszkańcy jednego z osiedli w Buszkowiczkach w gminie Żurawica alarmują o odprowadzaniu ścieków przez niektórych z sąsiadów m.in. na niezagospodarowane działki. Zastanawiają się, dlaczego jedni muszą, bo chcą, dbać o środowisko i zdrowie swoje i innych, inni mają to za nic. – Nikt nie będzie bezkarny – zapewnił wójt gminy Żurawica Tomasz Szeleszczuk.

W Buszkowiczkach jest kilka skupisk domostw przez miejscowych zwanych osiedlami. Rzecz dzieje się w Zakąciu...[paywall] – Domki są piękne. Każdy je pielęgnuje, podobnie jak przydomowe ogródki. Sadzi zieleń, tuje, kwiaty, aranżuje szalone dekoracje. Ogrodzenia są piękniejsze jedne od drugich – opowiada nam jedna z mieszkanek. – Wybudowaliśmy tam dom. Planując go, w pierwszej kolejności projektowaliśmy przyłącza. Na własny koszt, kilkadziesiąt metrów przyłączy gazu, wody czy kanalizacji. Wydawać by się mogło, że to standard dla wszystkich, chcących się budować. Mieszkamy tutaj już kilka lat i w każdym miesiącu – dwa, trzy razy – mamy nocami śmierdzący problem. Niestety zaobserwowaliśmy, że na naszym osiedlu jest kilka gospodarstw bez kanalizacji. Doskonale widać, gdzie są węże wypuszczone poza ogrodzenie. Wypuszczane są na niezagospodarowane działki. Kilka dni temu było wietrznie. Około godziny 21.30 ktoś wypuścił ścieki. Nie dało się wytrzymać. A przecież, za przeproszeniem, wraz z odchodami wpuszczamy do gleby chemikalia i inne świństwa. Mamy dwudziesty pierwszy wiek. Niby ludzka świadomość jest duża, ale chyba nie u wszystkich. Nie rozumiemy, dlaczego ci ludzie nie zdają sobie sprawy, że trują wszystkich naokoło. Także samych siebie. Gdzie dzieci? Dlaczego nikt o nich nie pamięta? Skąd biorą się alergie czy inne przypadłości? Jak cokolwiek zasadzić na 12-arowej działce, kiedy wiadomo, że do ziemi ktoś wpuszcza chemię. Trwa to już sześć lat. Nie wszyscy mają kanalizację, ale niektórzy znaleźli rozwiązanie. Mają szamba. Przyjeżdża wóz asenizacyjny i odbiera to. Nie rozumiemy, dlaczego kilkanaście domów może mieć kanalizację, a cztery nie – zastanawia się.

Od razu podkreśla, że można być wrednym, zrobić zdjęcia, zawiadomić odpowiednie służby, wskazując konkretnie, które to gospodarstwa. Jednak Buszkowiczki to mała miejscowość. Nazwani zostaliby kapusiami. Apelują więc do odpowiednich służb o skontrolowanie tej sytuacji. – Przecież w gminie mają wszystkie niezbędne dokumenty. Wiedzą, kto jaki rachunek płaci, kto ile zużywa wody. Można zażądać rachunków za opróżnienie i wywóz szamba – sugeruje Czytelniczka.

Reklama

Sprawdzą każdą posesję

Wójt gminy Żurawica Tomasz Szeleszczuk przyznał, że o problemie dowiedział się od nas. Ale nie ma się co dziwić, skoro mieszkańcy Zakącia jasno postawili sprawę: nie będą konkretnie wskazywać, kto popełnia wykroczenie. – Dysponujemy informacją i dokumentami o każdym przyłączu w każdym gospodarstwie domowym na terenie naszej gminy. Nikt nie pozostanie bezkarny. Ci, którzy nie są podłączeni do kanalizacji, muszą mieć przydomowe oczyszczalnie ścieków albo jakieś zbiorniki bezodpływowe, z których przynajmniej dwa razy w roku nieczystości muszą być usuwane. Takie są zasady. To obowiązek – tłumaczy wójt gminy.

Fakt nielegalnego, bulwersującego odprowadzania ścieków wprost do gleby nie jest  problemem wyłącznie mieszkańców Buszkowiczek. Tak dzieje się niestety w całej Polsce.– Zdaję sobie sprawę, że mieszkańcom musi to przeszkadzać. Obiecuję, że sprawdzimy każdą posesję w Buszkowiczkach. Zaangażuję w to sołtysa wsi, pracowników naszego urzędu, zakładu wodno-kanalizacyjnego. Zweryfikujemy każdy rachunek. Rzeczywiście, mamy dwudziesty pierwszy wiek. Niestety, jedni wiedzą o tym, co znaczy odprowadzanie ścieków wprost do gleby, inni nie. Nie wiedzą widocznie, że sami siebie też trują. Dobrze byłoby, aby na przyszłość każdy, kto wie o podobnych przypadkach, natychmiast zgłaszał je do naszej gminy – podsumował wójt T. Szeleszczuk.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    krau_984 2019-12-02 22:36:55

    Dwa razy do roku? To jaką pojemność ma ten zbiornik bezodpływowy? Przy dwóch osobach na gospodarstwie domowym wychodzi co najmniej 24 metry sześcienne ścieków na pół roku. A co jak jest więcej osób? Który to wóz asenizacyjny pomieści na raz?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2019-12-03 13:16:05

    Takich rur , rurek , z których coś tam się sączy do Sanu są tysiące .Nikt nie reaguje .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Swój - niezalogowany 2019-12-03 17:07:45

    Istnieją skuteczne sposoby rozwiązania problemu gospodarki ściekowej w gminach. Niestety, ale często władze gminy boją się go dotykać z kilku powodów. Pierwszy,  poprzez sankcje wobec łamiących prawo władza straciłaby poparcie w kolejnych wyborach samorządowych,  a ponadto kary finansowe nie zawsze dają oczekiwane skutki. Drugi, związany jest z koniecznością wydatkowania dużych środków finansowych na inwestycje w tej dziedzinie, które zazwyczaj przekraczają możliwości gmin, a tym bardziej zlokalizowanych na terenach wyżynnych i górzystych. Bez wsparcia z zewnątrz, problem będzie istniał …. niestety.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama