Reklama

Sokołów SA gorszy do Dojlid Białystok. Brawo Szymon Brud!

W niedzielę, 9 stycznia br., jarosławianie – w takim samym zestawieniu personalnym jak dwa dni wcześniej z Dekorglassem – rozegrali kolejny mecz, tym razem u siebie z Dojlidami Białystok. To spotkanie było bardziej wyrównane od tego w Działdowie.

Jarosławianie przegrali i nie jest to żadna niemiła niespodzianka. Aktualnie nie ma możliwości, aby w takim składzie urwać choćby punkt jakiemukolwiek zespołowi w LOTTO Superlidze. Wiadomo było od dawna, że w styczniu br. menadżer Kamil Dziukiewicz nie będzie mógł skorzystać ze swoich stranieri, których zakontraktował aż pięciu, ale żaden z nich nie był „dostępny” na początku 2022 r.

Znacznie ważniejszą wartością i pożytkiem była szansa pokazania się dwóm nastoletnim, utalentowanym tenisistom stołowym z Jarosławia, czyli Dawidowi Jadamowi i Szymonowi Brudowi.

Reklama

Jeśli w starciu z Dekorglassem presja szybko wygrała z ogromną ambicją, chęciami i sercem wkładanym w każde zagranie, tak podczas potyczki w Dojlidami obaj poczynali sobie znacznie odważniej. Zwłaszcza Szymon Brud, który sprawił sensację, ogrywając byłego reprezentanta Polski i byłego zawodnika zespołu z Jarosławia Patryka Zatówkę. W kilku momentach 15-latek zaprezentował się niczym stary wyga, który w najwyżej klasie rozgrywkowej gra już od wielu lat. Cieszył się grą, miał w oczach ogień i zaciętość. Obowiązkowo, ale z wielką przyjemnością rzec należy: brawo Szymon, oby tak dalej!

Nieco mniej szczęścia miał D. Jadam. Mimo naprawdę wyrównanej grze przeciwko Kamilowi Zdzienickiemu, w końcówkach setów zabrakło mu doświadczenia. Widać, że z każdym spotkaniem nabiera coraz większej pewności siebie i jeśli raz na zawsze upora się z nieprzyjemnym urazem łokcia, pokaże pełnię swoich możliwości.

Reklama

Uczniowie przerośli mistrza. Mateusz Czernik jest klubowym (i w SMS-ie Jarosław) trenerem zarówno Szymona, jak i Dawida. Niestety, 33-latek po raz kolejny zawiódł. W zasadzie nie podjął walki z Białorusinem Aliaksandrem Chaninem. Mało skoncentrowany, prezentował pojedyncze zrywy, które kompletnie nic nie dawały. M. Czernik w LOTTO Superlidze rozegrał do tej pory 15 meczów. Przegrał 14, wygrywając raz – 3 września ub.r., na inaugurację rozgrywek, 3:1 z Adamem Doszem z Pogoni Lębork. W 15 pojedynkach wygrał ledwie 3 sety, przegrywając 42.

Może już czas, aby w kolejnych mistrzowskich spotkaniach, kiedy do zespołu aktualnych brązowych medalistów Drużynowych Mistrzostw Polski dołączą obcokrajowcy, dać szansę gry albo Szymonowi Brudowi, albo Dawidowi Jadamowi. Być może efekt będzie taki sam jak w przypadku M. Czernika, ale przynajmniej młodzianie nabiorą znacznie większego doświadczenia, ogrania, poczują presję i moc superligowych rozgrywek. Dostaną kilka solidnych wykładów, z których z pewnością będą w stanie wyciągnąć odpowiednie wnioski, bo są inteligentnymi, młodymi ludźmi, wiedzącymi co chcą osiągnąć.

Reklama

 


 

Sokołów SA Jarosław – Dojlidy Białystok 1:3
0:1: Dawid Jadam – Kamil Zdzienicki 1:3 (11:9, 7:11, 6:11, 4:11)
1:1: Szymon Brud – Patryk Zatówka 3:1 (7:11, 13:11, 11:9, 13:11)
1:2: Mateusz Czernik – Aliaksandr Chanin 0:3 (8:11, 7:11, 4:11)
1:3: Dawid Jadam – Patryk Zatówka 0:2 (2:11, 9:11)


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama