W nocy policjanci otrzymali zgłoszenie od mieszkańca okolic Przemyśla, że sowa wpadła do komina w jego domu. Funkcjonariusze natychmiast zareagowali.
Ze zgłoszenia zaniepokojonego mężczyzny wynikało, że do kominka w jego domu wpadła sowa, a on sam boi się podjąć interwencję.Policjanci przybyli na miejsce zdarzenia, gdzie właściel wskazał im uwięzionego ptaka za szybą ich kominka.
Funkcjonariusze po kilku minutach wydostali przestraszoną sowę. Uwolniony ptak została przewieziona do kliniki weterynaryjnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To sa jaja, że ktoś dzwoni na policję, że mu sowa do komina wpadała. Ale może był nawalony. Większe jaja są takie, że dyżurny wysyła tam patrol. Pewnie mówi: jedźcie i zróbcie coś - szczyt profesjonalizmu. Na oficera się nadaje
Naprawdę trzeba nie mieć wstydu i żadnego pojęcia o robocie policyjnej żeby chwalić się tym, że policjanci uratowali sowę. Pani rzecznik to poważna persona na oficerskiej grupie. Takich newsów musi kilka w miesiącu napisać. Współczuję policjantom dyżurnego, który wysłał ich na interwencję, bo oznacza to, iż wysyła ich wszędzie. Ludzie dzwonią, że rura pękła, że 200 stopni C na piecu, że pies sąsiada zgwałcił ich kota..............., patrol jedzie i ma coś zrobić, tak żeby było dobrze a dyżurny ma chronioną d.... na oficerskim stanowisku. Odwagi i wiedzy zero, ale w sumie nie ma się co dziwić. Koronowane głowy w KGP i KWP wprowadzają tylko nowe systemy informatyczne tak ułatwiające pracę policjantom, że poza wszczęciem i umorzeniem dochodzeń nie ma na nic czasu. Ale statystycznie jest coraz lepiej i wzrasta zaufanie do policji
To sa jaja, że ktoś dzwoni na policję, że mu sowa do komina wpadała. Ale może był nawalony. Większe jaja są takie, że dyżurny wysyła tam patrol. Pewnie mówi: jedźcie i zróbcie coś - szczyt profesjonalizmu. Na oficera się nadaje
Naprawdę trzeba nie mieć wstydu i żadnego pojęcia o robocie policyjnej żeby chwalić się tym, że policjanci uratowali sowę. Pani rzecznik to poważna persona na oficerskiej grupie. Takich newsów musi kilka w miesiącu napisać. Współczuję policjantom dyżurnego, który wysłał ich na interwencję, bo oznacza to, iż wysyła ich wszędzie. Ludzie dzwonią, że rura pękła, że 200 stopni C na piecu, że pies sąsiada zgwałcił ich kota..............., patrol jedzie i ma coś zrobić, tak żeby było dobrze a dyżurny ma chronioną d.... na oficerskim stanowisku. Odwagi i wiedzy zero, ale w sumie nie ma się co dziwić. Koronowane głowy w KGP i KWP wprowadzają tylko nowe systemy informatyczne tak ułatwiające pracę policjantom, że poza wszczęciem i umorzeniem dochodzeń nie ma na nic czasu. Ale statystycznie jest coraz lepiej i wzrasta zaufanie do policji