W ogłoszonym przetargu na wymianę okien i drzwi Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa wybrała ofertę o ponad 50 tysięcy złotych droższą niż pozostałe. – Kierowaliśmy się jakością oferowanych produktów, a nie ceną – odpowiada prezes PSM.
PSM ogłosiła przetarg na wymianę okien i drzwi wejściowych w klatkach schodowych w zarządzanych przez siebie blokach. Z informacji, do jakich dotarliśmy wynika, że ofertę złożyły cztery firmy. Spółdzielnia wybrała najdroższą, o wartości przekraczającej 191 tys. zł. Każda z pozostałych trzech miała być o ponad 50 tys. zł niższa. Cena ta zawiera towar wraz z montażem.
fot.Paweł Bugira
– Od lat działamy i wybieramy najkorzystniejsze oferty. Kierując się tylko kwestią finansową, wybieralibyśmy jakieś najtańsze chińskie okna – mówi prezes Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Zbigniew Kurosz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Hahahaha - co tacy zdziwieni?Życia nie znacie czy co?
Tak to jest jak nie rządzi tym konkretna prywatna osoba, tylko urzędnik. Ludzie przejrzyjcie na oczy i 10 maja wybierzcie kogoś kto chce rozwalić tą sitwę. I nie glosujcie na tych samych żłobów z pisu czy po. Bo nic się nie zmieni!
W czym rzecz? To panie Bugira najlepiej kupić gówno, które po kilku miesiącach szlag trafi (vide wiele przetargów najtańszych), niż coś porządnego? Wyobrażasz pan sobie coś tańszego o ok.30% za rzecz solidną? Niech pan napisze jeszcze czemu i komu ma służyć ten"artykuł"?
Bugira, i czego ty się czepiasz? Że w końcu być może ktoś kierował się jakością produktu a nie jego ceną? Nie widzisz pismaku, że jak dotąd w tym kraju zazwyczaj w przetargach w 100% decydowało kryterium ceny i dzięki temu wszystko się sypie i wymaga natychmiastowego remontu tuż po wybudowaniu (vide autostrady, drogi, fasady kamienic, etc). Zajmij się jakimś problemem i go opisz a nie czepiasz się, że ktoś postawił na jakość a nie cenę.
Jeden z nielicznych przetargów, gdzie liczyła się jakość - powód dla mnie do radości. Nie dość wszyscy mają "chińszczyzny"? Najlepiej wybrać najtańszą (nie znaczy tanią!) ofertę, bez okresu gwarancyjnego (!) i po pierwszej zimie lub intensywnych opadach deszczu płakać.
Czegoś nie rozumiem... Ludzie ciągle narzekają, że są zalewani "szajsem", że wszędzie można kupic tylko tandetę, że wolą dołożyć i kupić lepszej jakości towary, a przetargi to zło bo wpływają na niską jakość oferowanych produktów i usług i gdy ktoś idzie zgodnie z prawem po rozum do głowy i wybiera właśnie jakość, to pojawiają się głosy krytyki... Czyżby jeden z niezadowolonych oferentów poskarżył się autorowi tej informacji (artykułem tego nazwać nie można bo 5 zdań i to takiej jakości, jak po źle rozpatrzonym przetargu, to trochę jednak za mało)
Jakby tak każdy zamawiał okna sam sobie i za to placił, to nie byłoby tego całego marudzenia. Zresztą warto wiedzieć, że okna powinno się dobierać zależnie od funkcji okien i ich umieszczenia, strony świata, narażenia na wiatr, hałas... Poczytałam sobie na stronach Budvar i nie jestem już zwolennikiem takich samych okiem w całym domu. Sami poczytajcie: [url=http://www.budvarcentrum.eu/pl/c,102,porady-eksperta.html]http://www.budvarcentrum.eu/pl/c,102,porady-eksperta.html[/url]
Akurat firmy startujące w przetargu mają porównywalne jakościowo okna, co jest dość normalną sytuacją w dzisiejszych czasach gdy na garażowe montownie nabiera się tylko "ciemny lud".W takich przetargach co innego gra decydującą rolę i tyle i rożnica w cenie nie jest wykładnią jakości
Hahahaha - co tacy zdziwieni?Życia nie znacie czy co?
Tak to jest jak nie rządzi tym konkretna prywatna osoba, tylko urzędnik. Ludzie przejrzyjcie na oczy i 10 maja wybierzcie kogoś kto chce rozwalić tą sitwę. I nie glosujcie na tych samych żłobów z pisu czy po. Bo nic się nie zmieni!
kmiecie i wszystko jasne