Starosta jarosławski Tadeusz Chrzan przeprosił rodziny za zajścia, do jakich doszło w prosektorium Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Wcześniej wyrazy współczucia wyraziła Małgorzata Dankiewicz, pełniąca obowiązki dyrektora szpitala. – Po zbadaniu sytuacji zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe wobec winnych – zapewnił T. Chrzan.
Starosta przypomniał, że szpitalne prosektorium było po przeglądzie służb sanitarnych przeprowadzonym jesienią ubiegłego roku i nikt się nie spodziewał, że dojdzie do makabrycznych przypadków uszkodzeń zwłok.
Pierwszy wydarzył się na początku stycznia. Na twarzy zmarłego starszego mężczyzny spoczywającego w prosektorium pojawiły się ślady przypominające najprawdopodobniej ugryzienia gryzonia. Interweniowała rodzina. Niestety[paywall] informacja o zdarzeniu nie została oficjalne zgłoszona dyrekcji. Dotarła do niej w drugim obiegu. – Zrobiono wtedy przegląd prosektorium. Zauważone drobne defekty usunięto – zapewniał starosta. Po trzech tygodniach sytuacja się powtórzyła. Tym razem doszło do uszkodzeń ciała młodego mężczyzny. Znowu pogryziona była twarz. Reakcja, jak zapewniał starosta, była natychmiastowa. Zlecono ponowny przegląd, a prosektorium wyłączono z eksploatacji. Do normalnej pracy ma wrócić w ciągu najbliższych 2 – 3 tygodni.
– Chcemy uniknąć takich sytuacji i budowania zdania, że w COM nic dobrego się nie dzieje. Nie powinno się to zdarzyć, ale nikt tego nie mógł przewidzieć. Postępowanie prokuratorskie pokaże, gdzie były niedomagania i kto za nie odpowiada – mówił starosta. Zwrócił też uwagę, że z oględzin uszkodzonych zwłok można wnioskować, że sprawcami nie były szczury, tylko mniejsze gryzonie. T. Chrzan wymienił przy okazji szereg inwestycji realizowanych w szpitalu oraz wskazywał dobre strony funkcjonowania placówki.
Jerzy Batycki, Rafał Młynarski i Bogusław Tkaczyk, radni powiatowi reprezentujący klub PSL, zaapelowali o jak najszybsze przywrócenie w jarosławskim szpitalu powszechnie obowiązujących standardów. Wyrazili wyrazy współczucia dla osób, których dotknęły incydenty w prosektorium.
„Cieszy nas, że starosta przeprosił za sytuację i zapowiedział, że wyciągnięte zostaną wnioski i konsekwencje względem osób winnych za ostatnie zaniedbania w COM. Jednak wielu to przyzna, że prawdziwy głos rozsądku i poczucie przyzwoitości widać było jedynie po pełniącej obowiązki dyrektora, pani Małgorzacie Dankiewicz, która całym sercem stara się, by szpital świadczył jak najwyższej jakości usługi medyczne, mimo trudności, które napotyka” – napisali w apelu. Zwrócili uwagę, że już najwyższy czas, by obecny starosta jarosławski przestał traktować COM Jarosław jako narzędzie gry politycznej.
„Apelujemy o rozsądek, bo placówce, która ma pomagać w powrocie do zdrowia pacjentom, nie może towarzyszyć opinia szpitala, w którym biegają szczury” – upominali starostę, zaznaczając, że jeśli nie potrafi się wznieść ponad spory i podziały, to powinien się zastanowić nad dalszym sprawowaniem swojej funkcji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze