Reklama

Strażacy opanowali kryzys [ZDJĘCIA]

10/06/2018 11:00

W okolicach przeworskiego dworca PKP doszło do zderzenia pociągu i autokaru. Poszkodowanych zostało ponad 30 osób. Na miejscu zgromadziły się służby ratownicze, strażacy i policjanci, a ich działania koordynował sztab kryzysowy. Na szczęście były to tylko ćwiczenia Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.

W zorganizowanych 29 maja manewrach powiatowych pod hasłem „Stacja Przeworsk” wzięło udział 13 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej z czterech powiatów, wspieranych przez policję oraz zespoły ratownictwa medycznego. Dzień wcześniej swoją gotowość sprawdziły sztaby i instytucje. Testowano m.in. obieg informacji pomiędzy służbami, inspekcjami i strażami oraz procedury na wypadek zdarzenia kryzysowego.[paywall]

Można było poczuć atmosferę akcji

Scena, na której rozgrywane były właściwe zdarzenia, została doskonale przygotowana. Pociąg w rzeczywiści był wbity w autokar, w rolę ofiar wcieliła się młodzież z okolicznych szkół, a w wielu miejscach rozlano sztuczną krew. Mimo upału dochodzącego do 30 stopni strażacy z ogromnym zaangażowaniem ćwiczyli swoje umiejętności, wyciągając z uszkodzonych pojazdów kolejne ofiary. – Tego typu ćwiczenia są dla nas konieczne – mówił młodszy brygadier Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackich strażaków. –  Możemy, po pierwsze, doszlifować do perfekcji nasze działania, tak aby pomoc była szybka i skuteczna. Pozorowana akcja ratunkowa pomaga wyrobić pamięć mięśniową, aby w sytuacji prawdziwego zagrożenia na miejscu już się nie zastanawiać, co jest do zrobienia, tylko działać automatycznie – wyjaśniał. – Po drugie zgrywamy współpracę z innymi służbami, szczególnie z ratownictwem medycznym. I rzeczywiście wynoszeni z wraków ranni trafiali pod opiekę odpowiednich służb – informował. Te z kolei ćwiczyły udzielanie pomocy w warunkach polowych. Zorganizowany punkt medyczny udzielał pierwszej pomocy oraz segregował rannych. Po zabezpieczeniu wraków oraz wyniesieniu wszystkich poszkodowanych z niebezpiecznej strefy do pracy przystąpili policjanci. Ci próbowali ustalić okoliczności zdarzenia oraz sporządzali dokumentację. Wszystkie działania prowadzone przez służby były zorganizowane tak, by wiernie odtworzyć warunki wypadku. Dlatego obok strażaków pojawiali się instruktorzy, którzy dodawali nowe zagrożenia, adaptowali scenariusz akcji na bieżąco i oceniali, jak zareagowali na to prowadzący akcję.

Czas na ocenę i analizę

Po zakończonych ćwiczeniach strażacy mieli czas na chwilę regeneracji. Ich praca zostanie w najbliższym czasie oceniona. Przez mniej więcej 2 tygodnie działania poszczególnych zastępów i służb będą analizowane, następnie wnioski zostaną przesłane do poszczególnych jednostek, a ich zalecenia wpisane w procedury ich działania. – Zespół oceniający prowadził swoje notatki i na pewno będzie miał jakieś uwagi, aczkolwiek wiem, że poszło sprawnie. Niemniej jednak na pewno znajdą się takie momenty, w których można jeszcze coś dopracować, ale po to właśnie są ćwiczenia – komentował młodszy brygadier M. Betleja.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama