17 września zastępca dowódcy JRG w Przeworsku mł. bryg. Mirosław Kolano pełnił ostatnią służbę w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Przeworsku. Niebawem przechodzi na emeryturę. Koledzy postanowili uczcić to nietypowo, za to z przytupem.
Kilka metrów nad ziemią – przy użyciu podnośnika SHD – i w strugach wody ze strażackich wężów. Tak młodszy brygadier świętował zakończenie służby.
– Pomysł narodził się spontanicznie. Nigdy wcześniej nie organizowaliśmy podobnego wydarzenia. Do głowy by nam nie przyszło, by starszym kolegom sprawić takiego śmigusa-dyngusa w innym miesiącu niż kwiecień. Dowódca zaproponował, by[paywall] urządzić dla Mirka coś wyjątkowego. Chcieliśmy, by było wesoło, ale z głową. Na pomysł „wylewania gorzkich żali”, jak żartobliwie określiliśmy polewanie dowódcy wodą z samochodu, wpadli chłopcy ze zmiany. Mężczyźni są zawsze kreatywni w szerszym gronie, przez całe życie takie duże dzieci. Sam adresat był bardzo zaskoczony, ale poddał się łatwo – śmieje się bryg. Tomasz Dzień, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego PSP.
– Byłem bez szans, mieli przewagę liczebną, więc opór był daremny – żartuje mł. bryg. Mirosław Kolano. – Jestem mile zaskoczony i dumny! Takiego ciepłego pożegnania nie pamiętam, bardzo za nie kolegom dziękuję i serdecznie ich pozdrawiam – dodaje.
Pan Mirosław w 1997 roku zaczął szkołę aspirantów w Krakowie, gdzie uzyskał stopień strażaka. W 1999 r. dołączył do szeregów JRG w Przeworsku, z którą związał swoją karierę. Służył w podziale bojowym, więc przez lata wyjeżdżał do zdarzeń. W 2014 r. został zastępcą dowódcy.
– Będzie mi brakować służby, na razie do końca to do mnie nie dociera, ale jeszcze kilka dni i nie będzie powrotu. Zatęsknię za życiem strażackim, za wspólną służbą, wyjazdami. Pracujemy wtedy, gdy komuś dzieje się krzywda, trafiamy na niebezpieczeństwa, a to bardzo spaja ludzi. Strażacy to druga rodzina. Na pomysł zostania strażakiem wpadłem za młodu, ale jestem z tego zadowolony i dumny. Pozwoliło mi to pracować na rzec ludzi, nieść pomoc, a to zaszczytny przywilej – mówi M. Kolano.
1 października mł. bryg. Mirosław Kolano oficjalnie przejdzie na emeryturę. Co będzie robił? – Będę żył! Samo się wyklaruje, ale na pewno zachowam kontakt z kolegami. Strażacy kolegują się bliżej lub dalej, dopóki żyją albo do momentu, aż dojdzie do zmiany pokoleniowej w jednostce i jeden drugiego przestaje pamiętać. Na początek więc zapiszę się do strażackiego związku emerytów. Przynależność do straży pożarnej naprawdę jest na całe życie – podkreśla M. Kolano.
JRG Przeworsk ma dziś 3 zmiany służbowe, jej szeregi zasila 36 strażaków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze