Niedziela, 22 sierpnia. O godzinie 17.41 dyżurny Straży Miejskiej w Przemyślu odebrał telefon od kobiety, która powiedziała, że w Sanie, na wysokości domu weselnego „Ewa”, wygłupiają się trzej nietrzeźwi młodzi mężczyźni. Dwie minuty później zadzwoniła inna kobieta i powiedziała, że prawdopodobnie nietrzeźwy mężczyzna topi się w Sanie. Minutę później, kiedy dyżurny wysłał tam patrol, z podobną informacją zadzwonił mężczyzna.

fot.Jacek Szwic
– Zobaczyłem mężczyznę zanurzonego po szyję – opowiadał Andrzej Basza.
– Byliśmy na ulicy Jagiellońskiej, kiedy dyżurny skierował nas nad San – opowiada strażnik miejski Andrzej Basza.
– Włączyliśmy sygnały świetlne i dźwiękowe i cztery minuty później[paywall] byliśmy na miejscu. Kiedy doszedłem do rzeki, zobaczyłem mężczyznę zanurzonego po szyję. Krzyknąłem, żeby wychodził, ale on nie reagował, tylko bezładnie wymachiwał rękami. Widząc, że za moment może się utopić, wszedłem w mundurze do wody.
– Tam nie było głęboko, ale nurt był wartki i ten mężczyzna nie mógł się wydostać z wody o własnych siłach. Podszedłem do niego, chwyciłem pod ręce i wyciągnąłem na brzeg. Wyczułem od niego wyraźną woń alkoholu, a ponieważ nie był on w stanie samodzielnie utrzymać się na nogach, odwieźliśmy go do Miejskiego Ośrodka Zapobiegania Uzależnieniom. Tam okazało się, że 22-letni mieszkaniec pobliskiego Ostrowa miał w organizmie ponad trzy promile alkoholu.
W tym roku od czerwca do sierpnia w całym kraju utonęło 191 osób i w tym niechlubnym rankingu jesteśmy w czołówce Europy. Zdecydowana większość tragedii wydarzyła się po alkoholu.
Pomimo powtarzanych apeli dotyczących bezpieczeństwa nad wodą brawura, głupota i alkohol wciąż zbierają śmiertelne żniwo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Brawo Panie Andrzeju. Wielki szacunek!
Woda w Sanie w tym miejscu jest powyżej kostek no może 10 cm wyżej..
Andrzej tak trzymaj i szacunek kolego .Koledzy z Akrobatyki dumni!Ziutek.
W tym Miejsce jest woda po uszy, jak na głowie staniesz
Liczy sie gest i pomoc a nie woda po kostki ... Szacunek dla Andrzeja
zawsze byl w porzadku \pozdro z anglii andrzeju
Jak można się w sanie utopić jak tam wody tyle co na wodnym placu zabaw na sanockiej przy wyciągu. No chyba ,że pacjęt jest dobrze zrobiony i leży twarzą do dołu i nie jest w stanie się podnieść. A to możliwe.
a debil z korytnik by tego nie zrobił bo by sie nie opłacało brubnych skarpetek moczyć
Brawo Panie Andrzeju. Wielki szacunek!
Woda w Sanie w tym miejscu jest powyżej kostek no może 10 cm wyżej..
Andrzejku super , pozdr