W Małej Galerii Fotografii, funkcjonującej w Muzeum Historii Miasta (Rynek 9), czynna jest wystawa Stanisława Dulnego „Strefa reportera”.
Na początek kilka słów o tym, czym jest reportaż fotograficzny. Według Słownika Języka Polskiego PWN: „reportaż to gatunek prozy publicystycznej, żywy opis zdarzeń i faktów, znanych autorowi z bezpośredniej obserwacji”. Wystarczy jednak zamienić[paywall] „prozę” na „fotografię” i mamy prostą definicję reportażu fotograficznego, który jest chyba najtrudniejszym z uprawianych współcześnie gatunków fotografii. Dowodem na to jest organizowany od 1955 roku konkurs „World Press Photo”. Fotograficzny olimp. Zdjęcia laureatów stają się ikonami, tak jak fotografia Jeffa Widenera Nieznany buntownik na placu Tian’anmen.
W ciągu ponad stu lat istnienia reportażu fotograficznego powstało wiele szkół i stylów tego gatunku. Począwszy od tych najbardziej znanych, wstrząsających reportaży z wojen, katastrof, zamachów oraz wydarzeń ogólnoświatowej rangi. Takich często przeznaczonych dla odbiorcy o mocnych nerwach.
Na drugim biegunie jest wracający ostatnio do łask „reportaż humanistyczny”. Taki, w którym nie ma grozy ani krwi. Natomiast są ludzie, przyroda, jest zwyczajne codzienne życie. Są prawdziwe historie dziejące się w miejscach, o których nie mielibyśmy pojęcia, gdyby fotoreporter tam nie trafił. Znany francuski fotograf, Èdouard Boubat, przekornie mówił, że specjalizuje się w reportażu, w którym „nic się nie dzieje”.
Prezentowane na wystawie fotografie Stanisława Dulnego zaliczyłbym właśnie do takiego gatunku reportażu, w którym pozornie nic albo niewiele się dzieje. Lecz co się może dziać w pogodne popołudnie na peryferiach małego miasta albo w sennej wiosce? Przecież w takich miejscach, gdzie czas ma inny wymiar, na tym polega „samo życie”, o którym Dulny opowiada językiem fotografii.
Szczerze, stosując klasyczne kadry, bez patosu i udziwnień i co ważne – bez ironizowania na temat małomiasteczkowości. W jego zdjęciach widać sympatię, jaką darzy swoich bohaterów i próbę zrozumienia świata, w którym przyszło im żyć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czy konieczne jest ogłoszenie referendum w sprawie odwołania Rady Miasta Przemyśla?Bezproduktywność obecnej Rady Miasta uwidacznia się coraz bardziej.Całkowity brak zainteresowania rozwojem miasta oraz nawet jego bieżącym funkcjonowaniem. Posiedzenia Rady Miasta na żenująco niskim poziomie zamienione w zwykłe pyskówki polityczne oraz dbałość o interesy i posady dla rodziny i znajomych.Ta jałowość obecna na każdym kroku pozwala stwierdzić,że dalsze przedłużanie marazmu w funkcjonowaniu Rady Miasta gdzie dalsze działanie do końca kadencji to tylko strata czasu oraz sprowadzanie Miasta do dna.Może czas to przerwać dla dobra miasta i mieszkańców.Najlepsza formą jest referendum,które pozwoli ocenić wkład obecnych radnych w degradację naszego miasta na każdej płaszczyźnie.I tutaj mogą tak naprawdę dla dobra nas wszystkich i miasta sprawdzić się reporterzy jak reporterzy bez granic i bez tabu w problemach miasta.
Misto sie zrowija w hazard i fajki, alkohol, ale mineły czasy kiedy bylo mistem agencji towarzyskich.
Czy konieczne jest ogłoszenie referendum w sprawie odwołania Rady Miasta Przemyśla?Bezproduktywność obecnej Rady Miasta uwidacznia się coraz bardziej.Całkowity brak zainteresowania rozwojem miasta oraz nawet jego bieżącym funkcjonowaniem. Posiedzenia Rady Miasta na żenująco niskim poziomie zamienione w zwykłe pyskówki polityczne oraz dbałość o interesy i posady dla rodziny i znajomych.Ta jałowość obecna na każdym kroku pozwala stwierdzić,że dalsze przedłużanie marazmu w funkcjonowaniu Rady Miasta gdzie dalsze działanie do końca kadencji to tylko strata czasu oraz sprowadzanie Miasta do dna.Może czas to przerwać dla dobra miasta i mieszkańców.Najlepsza formą jest referendum,które pozwoli ocenić wkład obecnych radnych w degradację naszego miasta na każdej płaszczyźnie.I tutaj mogą tak naprawdę dla dobra nas wszystkich i miasta sprawdzić się reporterzy jak reporterzy bez granic i bez tabu w problemach miasta.
Jedyne rozwiązanie to Usunąć Wszystkich.
Misto sie zrowija w hazard i fajki, alkohol, ale mineły czasy kiedy bylo mistem agencji towarzyskich.