Reklama

Super zakończenie znakomitej rundy piłkarzy ręcznych SRS Czuwaju

Pewnym zwycięstwem nad bardzo niewygodnym rywalem, jakim jest ekipa z Końskich zakończyli dzisiaj (10 grudnia br.) I rundę I-ligowych zmagań piłkarze ręczni SRS Czuwaju Przemyśl. Rundę w ich wykonaniu znakomitą, po której podopieczni Piotra Kroczka plasują się na najniższym stopniu podium.

Pojedynki pomiędzy ekipami z Przemyśla i Końskich zawsze dostarczały wielkich emocji. Gospodarze doskonale o tym wiedzieli, ale jak powie po meczu trener Piotr Kroczek, to od kilku lat była potyczka, w której jego zawodnicy mieli więcej spokoju, kontrolując przebieg parkietowych wydarzeń. Ale sami na to zapracowali. Potrafili przez 45 minut trzymać nieobliczalnego przeciwnika na smyczy i na palcach jednej ręki można policzyć momenty, w których ekipa prowadzona przez Michała Przybylskiego próbowała poluźnić mocny uścisk.
Wyrównana walka trwała przez pierwszy kwadrans. Goście w tym czasie dwukrotnie prowadzili (12. min – 5:6, 14. min – 6:7). Kiedy w 15. min kolejną znakomitą interwencją popisał się popularny „Serek”, uruchamiając przy okazji w kontrze Pawła Puszkarskiego, który trafił na 9:8, zaczęła uwidaczniać się przewaga miejscowych. Bezbłędny z linii 7 m był Maciej Kubisztal i to po jego kolejnym celnym rzucie karnym w 26. min przemyślanie uciekli na 15:12. W 28. min było jeszcze lepiej, kiedy trafił Mateusz Kroczek – 17:13. Z 4-bramkową przewagą gospodarze moli zejść do szatni, ale po upływie regulaminowego czasu gry po raz pierwszy karnego nie wykorzystał popularny „Kubeł”.
II połowę przemyślanie rozpoczęli od swojej firmowej akcji, z wrzutką ze skrzydła do Pawła Stołowskiego, który frunąc nad defensywą gości, wpakował piłkę do pustej bramki. To był dobry omen. W 36. min do kontry pomknął Paweł Kubik, trafił i przewaga SRS Czuwaju wynosiła 5 trafień – 22:17. To było o tyle istotne, że taką przewagę (plus, minus jedna bramka) udawało się forsować do 48. min. Najwyżej przemyślanie wygrywali w 43. min, kiedy trafił Konrad Bajwoluk i było 27:21. Goście próbowali różnych rozwiązań, rotacja w składzie była dość spora, ale efekty były znikome. Do wspomnianej 48. min. Przez dwie minuty miejscowi przeżywali spory kryzys, co nie mogło ujść uwadze rywala. Popełnili w tym czasie niemal tyle samo błędów, co przez resztę meczu. W 50. min goście zbliżyli się na 28:26, lecz wówczas sprawy w swoje ręce wziął Tomasz Biernat. Raz za razem odpalał na bramkę, przy okazji nieźle obsługując kolegów. To po jego kapitalnym trafieniu w 56. min było „pozamiatane”. Wynik brzmiał 33:28 i żaden kataklizm nie mógł już wyrwać czuwajowcom jak najbardziej zasłużonego, ósmego w I rundzie, zwycięstwa.

SRS Czuwaj Przemyśl – KSSPR Końskie 35:31 (17:14)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski, Kijanka – Lew 0, Puszkarski 5, Biernat 5, Stołowski 4, Kubik 1, Bajwoluk 3, Nowak 5, Kulka 1, Kroczek 2, Trawnicki 0, Kubisztal 9.
KSSPR Końskie: Wnuk, Szot – Jakubowski 0, Sękowski 0, Słonicki 1, Walewski 2, Maleszak 0, Pilarski 0, Jamioł 5, Kupis 0, Matyjasik 1, Napierała 9, Mastalerz 2, Gasin 3, Rutkowski 7, Smołuch 1.
Sędziowały: Weronika Bujak i Paulina Ryczek (obie z Kraśnika). Kary: SRS Czuwaj – 8 min; KSPSR Końskie – 6 min. Widzów: 400.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama