Na wiosnę tego roku Sąd Rejonowy w Przemyślu skazał 19-letniego Krystiana Ś. na karę grzywny w wysokości tysiąca złotych oraz nawiązki w wysokości 5 tysięcy złotych na rzecz Związku Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl.
Oskarżonemu zarzucono, że 24 sierpnia 2016 roku w Bolestraszycach, działając celowo i umyślnie poprzez namalowanie farbą napisu, dokonał uszkodzenia bocznej ściany koszar Fortu XIII San Rideau, będącego prawnie chronionym zabytkiem.
Jest to przestępstwo z artykułu 108 ust. 1[paywall] Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Do wielu nie dociera, że forty Twierdzy Przemyśl, będące unikatowym na skalę europejską zabytkiem sztuki militarnej, to nie bezpańskie i bezwartościowe ruiny, na których można wypisywać wulgarne hasła. Rewitalizacja tych obiektów umożliwiła turystom dotarcie do nich i bezpieczne zwiedzanie, a także, poprzez tablice informacyjne, poszerzenie wiedzy historycznej. Niestety na fortach wyżywają się miejscowi wandale, pisząc po ścianach lub niszcząc infrastrukturę.
– Forty po realizacji projektu, który polegał na ich rewitalizacji, są notorycznie dewastowane – mówi wójt gminy Przemyśl Andrzej Huk.
– Zabazgrane ściany, skradzione tablice informacyjne, niszczone ławki i śmietniki to nie nowość. Niszczone są miejsca przygotowane do palenia ogniska, a ludzie robią je w tych, które nie są do tego przeznaczone, często wewnątrz fortów, i pozostawiają śmieci szpecące wspomniany teren. Niejednokrotnie ludzie na forty wywożą śmieci z gospodarstw. W ten sposób powstają dzikie wysypiska, które musimy sprzątać, a to kosztuje. Bardzo nam zależy, żeby forty żyły, żeby odbywały się na nich pikniki, plenerowe imprezy rekreacyjne czy turystyczne, tylko jak ich uczestnicy mogą się dobrze czuć wśród śmieci czy wulgaryzmów, którymi upstrzone są ściany. Dlatego apeluję do okolicznych mieszkańców, żeby uszanowali zabytki i zwracali uwagę tym, którzy dokonują dewastacji.
Surowy wyrok powinien odstraszyć innych wandali. W trosce o wygląd fortów z inicjatywy Związku Gmin Fortecznych działają patrole wolontariuszy, którzy o różnych porach patrolują teren Twierdzy i wyłapują wandali albo tych, którzy palą ogniska poza wyznaczonymi miejscami.
Na fortach najbardziej narażonych na dewastację instalowany jest dyskretny monitoring. Ponadto zajęła się nimi policja. Na przykład komendant posterunku w Żurawicy już zapowiedział cykliczne kontrole w obrębie fortów i ściganie oraz karanie wszystkich, którzy je dewastują. To smutne, że potrzebny jest bat, żeby wymusić poszanowanie dla zabytku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Rodzice zapłacą za wszystko, a gówniarz dalej będzie rysował. Powinien dostać 300 godzin prac społecznych w hospicjum albo do sprzątania grobów na cmentarza lub żeby wyszorował wszystkie forty z tych malowideł.
Żadnych takich kar! Niech gościu przez wakacje wycina pokrzywy na fortach (zwłaszcza na forcie III i w Prałkowcach), robi za żywy punkt informacyjny, albo czyści tereny fortów. W wolnych chwilach niech czyta o historii.
100 tys zł jak sam zacznie zarabiać (nie rodzice ) 600 godzin wycinania krzaków !
Skąd Pan wie ze rodzice zapłacą? To że Pana dzieci mają lewe ręce do roboty to nie znaczy ze każdy tak ma. Pozdrawiam serdecznie wszystkich Społeczniaków :)
O tym że na ścianie na której był napis zniknął on całkowicie to nie ma nic, bo po co ważne żeby było o czym gadać pod sklepem lub w niedziele w kościele,
Rodzice zapłacą za wszystko, a gówniarz dalej będzie rysował. Powinien dostać 300 godzin prac społecznych w hospicjum albo do sprzątania grobów na cmentarza lub żeby wyszorował wszystkie forty z tych malowideł.
Dokładnie tak powinno być , popieram
Żadnych takich kar! Niech gościu przez wakacje wycina pokrzywy na fortach (zwłaszcza na forcie III i w Prałkowcach), robi za żywy punkt informacyjny, albo czyści tereny fortów. W wolnych chwilach niech czyta o historii.