86 przypadków zachorowania na świerzb odnotowano w minionym roku w szpitalu wojewódzkim w Przemyślu. Pojawiał się u osób w różnym wieku i z różnych grup społecznych. – Nie ma epidemii i nie należy wpadać w panikę, ale trzeba uczulić ludzi na higienę osobistą – mówi Halina Wołk z sanepidu.
31 osób trafiło na oddział dermatologiczny przemyskiego szpitala z powodu świerzbu. Ponadto 55 pacjentów było leczonych na innych oddziałach, ale również zdiagnozowano u nich – oprócz innych schorzeń – obecność świerzbowca ludzkiego. 20 spośród nich to dzieci. – Odnotowano także dwa przypadki świerzbu norweskiego, który charakteryzuje się poważnymi zmianami skórnymi i złuszczaniem się naskórka. Występuje on u osób z obniżoną odpornością, jak pacjenci onkologiczni czy z innymi chorobami – informuje Halina Wołk, koordynator oddziału epidemiologii Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Przemyślu.
Z danych sanepidu wynika, że świerzb pojawiał się u osób w różnym wieku i z różnych grup społecznych. Byli to pacjenci indywidualni, pensjonariusze domów pomocy oraz bezdomni. W Przemyślu hospitalizowane były osoby nie tylko z tego miasta i powiatu, ale również z powiatów sąsiednich.

fot.Paweł Bugira
– Szczególnie istotne jest dbanie o higienę – mówi Alicja Majka z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Przemyślu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
"Przeczytałeś tylko fragment artykułu.Chcesz poznać pełną wersję?"Nie chcę.
Napisałbym coś w komentarzu dot artykułu, ale pod warunkiem, że otrzymam opłatę 5zł.