Szczury wchodzą do mieszkań w blokach w Lubaczowie. Dostają się nawet na wysokie piętra. Najczęściej przez rury kanalizacyjne. W jednym przypadku doszło nawet do pogryzienia śpiącego człowieka.
Pod koniec ubiegłego roku lubaczowski sanepid po raz pierwszy odnotował pokąsanie przez szczura. Zwierzę weszło do mieszkania w nocy i pogryzło śpiącą osobę. – W listopadzie otrzymaliśmy skargę, że pojawiła się plaga szczurów – mówi dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lubaczowie Grażyna Tabaczek.
Szczury są w stanie wspiąć się po ścianie budynku, ale najczęściej wybierają rury kanalizacyjne. Przegryzają plastikowe syfony lub wchodzą przez otwarte muszle klozetowe. – Jedna z pań opowiadała, że szczur wszedł przez otwartą muszlę klozetową i spokojnie przeszedł po ścianie po płytkach łazienkowych. Udało się go wypędzić przez balkon – przytacza jedno ze zdarzeń G. Tabaczek.
Kolejny problem, który dotyczy każdej miejscowości, to zostawianie jedzenia przy śmietnikach. Mieszkańcy często chcą w ten sposób pomóc bezdomnym kotom, nie zdając sobie sprawy, że resztki stanowią idealną przynętę dla szczura. Dlatego zarządcy bloków apelują, aby pokarm zostawiać tylko w wyznaczonych do tego miejscach.
Stacje sanepidu w sąsiednich powiatach nie odnotowały tak drastycznych przypadków. Jedynie w Jarosławiu na jednym z osiedli mieszkańcy się skarżyli, że śmieci są za rzadko odbierane i pojawiają się na nich szczury. Zdarzały się również przypadki pogryzienia, ale tylko w budynkach gospodarczych lub piwnicach i tylko w przypadku próby wypędzenia gryzonia. Gdy szczur nie znalazł drogi ucieczki, bronił się, atakując. W powiecie przemyskim sanepid odnotował pojawienie się szczura w jednej ze świetlic gminnych oraz w gospodarstwie rolnym, gdzie gryzonie zniszczyły sporą część przechowywanego zboża.
– W blokach prowadzimy deratyzację na bieżąco. Nie mieliśmy sygnałów, aby szczur wszedł do mieszkania – mówi prezes Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Zbigniew Kurosz. Do niedawna takich sygnałów nie było też w Lubaczowie. – Wykładamy trutki w piwnicach i wcześniej nie mieliśmy skarg. Problem pojawił się niedawno – mówi prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubaczowie Janina Witkoś.
Okazuje się, że pozbycie się szczurów może nie być łatwe. – Z takimi problemami nie radzą sobie dużo większe miasta – mówi dyrektor lubaczowskiego sanepidu. Rury kanalizacyjne są zbyt wąskie, by wrzucić tam specjalistyczne środki chemiczne. Poza tym, jeśli spłynął do biologiczno-chemicznej oczyszczalni ścieków, a taka jest w Lubaczowie, zaburzą dopuszczalne parametry. Szczury to zwierzęta wszystkożerne, inteligentne i z dużymi umiejętnościami przetrwania. Dobrze pływają, a w ciągu doby potrafią przebyć nawet kilkanaście kilometrów w poszukiwaniu pożywienia. Potrafią odbić się od podłoża nawet na wysokość twarzy dorosłego człowieka. Są nosicielami różnych chorób zakaźnych, związanych głównie z zatruciem przewodu pokarmowego. Mogą też roznosić wściekliznę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze