Zespół ChKS Łódź był w zasięgu ekipy JKS Sanu Jarosław. Niestety, nie udało się zdobyć choćby punktu.
W liczniejszym składzie, z kilkoma nowymi twarzami, przede wszystkim Julią Dmytroczenko, przystąpiły jarosławianki do walki o komplet punktów z łodziankami. Niestety, początek był fatalny, bo po 8 minutach było 1:5. To miało wpływ na obraz całego pojedynku. Miejscowe raz, po serii 5:0 w końcówce I połowy doprowadzili do remisu 10:10, ale na przerwę zeszły z 2-bramkową stratą. W II połowie ani razu nie udało się im zbliżyć do ChKS-u, bo popełniały zbyt wiele prostych błędów. Pozamiatane było na 5 minut przed finałem, kiedy łodzianki wygrywały 23:29.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze