W tym roku hojność darczyńców była tak duża, że udało się pomóc nie tylko rodzinom zakwalifikowanym do Szlachetnej Paczki, ale również dodatkowym osobom.
W przemyską Szlachetną Paczkę zaangażowało się 22 wolontariuszy. Do programu włączyli 47 rodzin. Paczki udało się skompletować dla wszystkich. – Otrzymaliśmy tyle rzeczy, głównie żywności, że obdarujemy jeszcze co najmniej 10 rodzin, o których wiemy, że znajdują się w potrzebie – mówi Izabela Domszy[paywall], lider rejonu przemyskiego. Sama angażuje się w tę akcję od 2009 r.
– Dużo zakładów pracy, instytucji, czy szkół nie przygotowywało paczek, ale dostarczyli nam żywność. Zaskoczeniem było też to, że mieliśmy bardzo dużo darczyńców z innych rejonów Polski, a także z zagranicy – dodaje I. Domszy.
Ze względu na program 500+, w tym roku Szlachetna Paczka w mniejszym stopniu skupiała się na rodzinach wielodzietnych. Pomoc kierowana była do osób starszych, chorych i samotnych, a także rodziców samodzielnych (powszechnie nazywanych samotnymi). – Nasze określenie bierze się stąd, że ci rodzice muszą sobie radzić samodzielnie, bez pomocy drugiego rodzica – wyjaśnia I. Domszy.
– Potrzebujących nie brakuje. Społeczeństwo się starzeje, przybywa więc osób samotnych. Często jest tak, że seniorzy nie mogą liczyć na pomoc dzieci, bo albo wcale ich nie mieli, albo te posłały rodziców w odstawkę – mówi Izabela.
Magazyn przemyskiego rejonu znajdował się w II Liceum Ogólnokształcącym. To tutaj docierały przygotowane paczki, które 10 i 11 grudnia były zawożone do potrzebujących.
Ogółem, podczas tegorocznej 16. edycji Szlachetnej Paczki w całej Polsce pracowało około 10 tys. wolontariuszy, którzy dotarli do 19 tys. rodzin. Na Podkarpaciu z 900 rodzinami pracowało 500 wolontariuszy.
Sztaby działały także w: Lubaczowie, Jarosławiu, Przeworsku, Radymnie, Birczy i Dubiecku.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze