Reklama

Szturm na muzea w Przemyślu

17/05/2022 13:15

W sobotę, 14 maja, o dziewiętnastej tłumy mieszkańców i gości szturmowały przemyskie muzea. Po dwóch latach nieobecności spowodowanej pandemią wróciła Noc Muzeów.

Wszystko zaczęło się w styczniu 1997 roku, kiedy w Berlinie zorganizowano pierwszą Noc Muzeów. Zainteresowanie przerosło oczekiwania organizatorów i pomysł podchwyciły Paryż i Amsterdam, a potem kolejne europejskie miasta.

W Polsce po raz pierwszy Noc Muzeów zorganizowano w 2003 roku, w poznańskim Muzeum Narodowym, a pierwsza Noc Muzeów w Krakowie odbyła się w maju 2004 roku i wtedy o północy zabrzmiała „Oda do radości”, a w niebo wystrzeliły sztuczne ognie.

Od tego czasu do muzeów dołączyły[paywall] galerie i inne przybytki kultury i w wielu miastach ludzie w tę jedną majową noc uczestniczą w spotkaniu z historią, kulturą oraz sztuką, tą najstarszą i współczesną. Piękna idea łamie zakorzeniony w popkulturze stereotyp, że muzea to mało interesujące, nudne miejsca, do których chodzą jedynie pasjonaci i wycieczki w trybie przymusowym.

Zresztą dzisiaj i muzea są inne i już nie mówi się w nich szeptem i nie chodzi się w nich w kapciach. A jak Noc Muzeów wyglądała w Przemyślu?


fot.Jacek Szwic
Siostra Floriana bardzo ciekawie opowiadała o starych szatach liturgicznych.

Reklama

Maraton

Zacznijmy od Muzeum Archidiecezjalnego im. św. Józefa Sebastiana Pelczara. Tutaj, tak jak w innych muzeach, tej nocy można było zobaczyć coś ekstra.

Siostra Floriana Bogumiła Leśnicka oprowadzała po wspaniałej kolekcji szat liturgicznych, z których najstarszy ornat biskupi miał ponad pięćset lat. Kolejną atrakcją była wystawa grafik Marii Gutkowskiej-Rychlewskiej (1899-1991), zatytułowanej „Leopolis”.

Prezentowane prace pochodzą ze zbioru grafik, płyt graficznych i szkiców z lat 1925-1960, który artystka testamentem przekazała Muzeum Diecezjalnemu w Przemyślu.

Kolejny przystanek to Muzeum Dzwonów i Fajek w wieży zegarowej przy Władycze 3. Oprócz wielotonowej kolekcji dzwonów i panoramy miasta z górnego tarasu wieży można było podziwiać najnowsze nabytki muzeum, czyli zbiór egzotycznych fajek, jakich używali szachowie i sułtani.

Dalej na Rynek, do Muzeum Historii Miasta Przemyśla. W piwnicy najmłodsi na warsztatach plastycznych na wesoło malowali duchy mieszczan, a w tym czasie starsi mogli spokojnie pooglądać mieszczańskie mieszkanie, od kuchni po salon, ekspozycję poświęconą przemyskiemu malarzowi Marianowi Strońskiemu oraz zupełnie współczesne malarstwo Gabora Lukasca.

Jak zwykle oblegana była galeria fotografii z Przemyśla z końca ubiegłego wieku, autorstwa Jana Gruntowicza. Chętni wzięli też udział w grze muzealnej „Od Przemyśla do Gdańska – handel wiślany w nowożytnej Rzeczypospolitej”.

W kamienicy mogliśmy spędzić jeszcze trochę czasu, ale wtedy zabrakłoby go na to, co się działo w gmachu głównym Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej na placu Berka Joselewicza. Tutaj Noc Muzeów rozpoczęła projekcja filmu „Diabeł Łańcucki”, z udziałem Jacka Komudy i Sławomira Kwoki. 

W holu koło księgarni można się było poczuć artystą, uczestnicząc w akcji „Cadavre exquis”, polegającej na wspólnym malowaniu. Co pół godziny cały gmach wypełniał się muzyką. To w holu na parterze koncertował Akustyczny Street Raut „Cztery Kilo Obywatela”. Przy bocznym wejściu stała długa kolejka po wybijaną na miejscu pamiątkową monetę.

O dwudziestej pierwszej trzydzieści w sali edukacyjnej odbył się wernisaż najnowszej i najbardziej aktualnej wystawy zatytułowanej „Charków Żelbet”. Mocne, „gorące” jeszcze fotografie ze zniszczonego rosyjskimi bombami Charkowa przypominały, że niedaleko stąd trwa wojna.


fot.Jacek Szwic
Malowane przez dzieci duchy były bardzo kolorowe.

Reklama

Nie tylko muzea

W mieście, oprócz muzeów, w ten wieczór można było odwiedzić jeszcze inne miejsca. Na przykład Dom Ukraiński, w którym można było poczuć podkarpackie klimaty i obejrzeć pokaz slajdów z Charkowa, a także Galerię Sztuki Współczesnej, gdzie odbyła się projekcja filmów studenckich, czy Zamek Kazimierzowski, w którym również było sporo atrakcji.

Naprawdę, niech żałują ci, którzy nie ruszyli się z domu.  


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama