Reklama

Tarnów zdobyty! SRS Czuwaj coraz bliżej lidera

Po triumfie w zaległym meczu z AZS AWF Biała Podlaska podopieczni Piotra Kroczka wrócili na podium I-ligowych rozgrywek. Dzisiejsza (25 lutego br.) wygrana w Tarnowie umocniła przemyślan na tej pozycji, a wobec porażki Olimpii Piekary Śląskie, ich strata do lidera zmniejszyła się do trzech punktów. Będzie jeszcze ciekawie!

Kiedy przemyślanom udało się wygrać mistrzowski pojedynek w Tarnowie, nie pamiętają najstarsi sympatycy SRS Czuwaju. Nawet, kiedy zespołowi dobrze wiodło się w rozgrywkach, przychodził wyjazdowy mecz z popularnymi „Jaskółkami” i koszmar powracał. Nic jednak nie trwa wiecznie. Każdą klątwę można przełamać pod warunkiem, że wyrzuci się ją z głowy.

Pierwsze 30 minut było niezwykle wyrównane. Skoncentrowani goście nie pozwalali na wiele rywalowi. Co prawda zaczęło się od prowadzenia SPR-u 2:0, a potem 3:1, ale w 8. min do remisu 3:3 doprowadził po rzucie karnym Mateusz Kroczek. W 11. min SRS Czuwaj objął pierwsze w tym pojedynku prowadzenie 4:5 po kolejnej bramce popularnego „Młodego”. Od tego momentu trwała zażarta walka, podczas której prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. W 22. min miejscowi odskoczyli na 10:8, ale trzy minuty później było już 11:11. Ostatni remis w tym meczu był w 29. min (14:14). Wcześniej rzut karny w znakomitym stylu obronił Adrian Szczepaniec. Bramkę na wagę prowadzenia po I połowie zdobył Paweł Stołowski.

Reklama

W drugich 30 minutach przyjezdni ani razu nie pozwolili sobie na równowagę. Grali mądrze i konsekwentnie. Bramkowa przewaga podopiecznych P. Kroczka wahała się między jedną a trzema bramkami. To musiało być bardzo frustrujące dla  tarnowian, bo nic nie pomagało, aby przełamać oponenta. Ani zmiana tempa rozgrywanych akcji, ani różne formy gry defensywnej, ani wreszcie próby agresywniejszego traktowania przeciwnika. Przemyślanie trzymali nerwy na wodzy, regularnie punktując gospodarzy. Ci w 40. min zmniejszyli straty do jednego trafienia (20:21), ale z miejsca otrzymali konkretną odpowiedź. Znakomity fragment gry czuwajowców, podsumowany bramką Pawła Puszkarskiego pozwolił im odskoczyć na 21:25. R. Tabor wziął czas i to poskutkowało. Pozwoliło tarnowianom znowu wierzyć, iż są w stanie odwrócić losy tego pojedynku. W 49. min przegrywali zaledwie 26:27 po serii trafień byłego zawodnika Czuwaju Łukasza Nowaka. Ostatnie 10 minut rozwiały te nadzieje. W 55. min było 27:30, a w 57. min już 28:32 i tylko kataklizm mógł odebrać SRS Czuwajowi zasłużony komplet punktów.

SPR PWSZ Tarnów – SRS Czuwaj Przemyśl 32:34 (14:15)
SPR PWSZ Tarnów: Sądowicz, Ciochoń – M. Niemiec 0, Dutka 3, Misiewicz 5, Jewuła 1, Sanek 0, Spieszny 0, Ł. Nowak 14, Kowalik 7, Wajda 1, Drobiecki 0, Bielamowicz 0, B. Niemiec 1.
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski – Lew 0, Puszkarski 10, Biernat 3, Stołowski 5, Kubik 0, Bajwoluk 4, Kulka 1, Kroczek 7, Kubisztal 4.
Sędziowali: Michał Cieślik i Piotr Oleksyk (obaj z Kielc). Kary: SPR PWSZ Tarnów – 12 min; SRS Czuwaj – 8 min. Widzów: 300.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xxx - niezalogowany 2017-02-26 19:26:25

    BRAWO<BRAWO!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama