Reklama

To nie gipsowa figurka

21/12/2022 06:36

Starsi czytelnicy, mieszkańcy zasańskiej części Przemyśla, na pewno pamiętają nieżyjącego już księdza Józefa Hołyńskiego, salezjanina. Człowieka wyjątkowego.

Wychował kilka pokoleń dzieci i młodzieży. Prowadził roczniki od klasy pierwszej do ósmej, stając się pierwszym i niestety najczęściej ostatnim kierownikiem duchowym małolatów.

Kto z rozrzewnieniem nie wspomina jego ocen z religii. Ksiądz Józef miał własną skalę ocen. Najczęściej stawiał piątki, bardzo rzadko czwórki. Przy czym piątkę często opatrywał jednym wykrzyknikiem, dwoma lub trzema.

A najwyższą formą wtajemniczenia w wiedzę religijną były piątki z koronami. Według podobnej skali jak z wykrzyknikami. Czyli u księdza Józefa zawsze było się uczniem co najmniej dobrym i dobrze rokującym.

Wspominam go na okoliczność zbliżających się świąt Bożego Narodzenia, ponieważ jak dzisiaj pamiętam jego katechezy na ten temat. Za pomocą starych map (czy jeszcze ktoś pamięta w szkole mapy?) zabierał nas w podróż do Betlejem. Bardzo realną.

Ksiądz Józef uczulał nas na realność wydarzenia betlejemskiego. Nie było w nim ckliwej religijności. Mały Jezus w opisach księdza Józefa to realny Bóg – Człowiek, nie figurka z gipsu położona na sianku między bydlęta.

Z okazji świąt życzę osobom wierzącym wiary w realność, w konkret, w obecność groty betlejemskiej w codziennym życiu. Niewierzącym – wiary w realność dobra w każdym ludzkim sercu.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama