Starsi czytelnicy, mieszkańcy zasańskiej części Przemyśla, na pewno pamiętają nieżyjącego już księdza Józefa Hołyńskiego, salezjanina. Człowieka wyjątkowego.
Wychował kilka pokoleń dzieci i młodzieży. Prowadził roczniki od klasy pierwszej do ósmej, stając się pierwszym i niestety najczęściej ostatnim kierownikiem duchowym małolatów.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze