Pierwszą prezeską „Przemyskiego Klubu Amazonki” była Teresa Dziób. Od 2008 r. funkcję tę pełniła Leokadia Drzewińska, a w 2012 zastąpiła ją Małgorzata Barańska, która stoi za sterami stowarzyszenia do dzisiaj. W rozmowie z ŻP opowiada o tym, skąd czerpie siłę do walki o siebie i współtowarzyszące jej siostry – amazonki i dlaczego warto w trudnych momentach wyciągnąć rękę do drugiego człowieka, a złość na raka przekuć w działanie.
– Trafiłam tu 4 miesiące po diagnozie. To było 21 lat temu. Pierwsze kroki stawiałam w stowarzyszeniu nieśmiało. Przyszłam po prostu zobaczyć, jak tu jest za namową koleżanki, też amazonki, z którą spotykałyśmy się na każdej chemii. Zobaczyłam radosne, uśmiechnięte i rozgadane dziewczyny. Zaraziły mnie tą dobrą energią i jestem w klubie do dziś.
– Tak, zachorowałam w 2003 roku, miałam zaledwie 43 lata. Dzieci, dom i wiele spraw na głowie. Wtedy świat się na chwilę zatrzymał. Ale otrzymałam ogrom wsparcia zarówno od dzieci, jak i od męża, a najwięcej od koleżanek z klubu, bo nikt inny, niż osoba zmagająca się z tym samym co ty, nie zrozumie cię lepiej. Wszystkie jedziemy na tym samym wózku. Gdybym tutaj nie trafiła, nie poznałabym tylu wspaniałych dziewczyn. Zawsze możemy na siebie liczyć, zawsze mamy ze sobą kontakt, a to sprawia, że nie byłyśmy i nie jesteśmy na tej wojennej ścieżce z rakiem same. To bardzo ważne.
– Owszem, mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że jesteśmy już dla siebie jak rodzina. Nie wyobrażam sobie, żebym co środę miała nie iść do klubu. To obowiązkowy punkt w cotygodniowym kalendarzu.
– Tak, jestem tego przykładem. Po zakończonej – jak się wydawało – sukcesem walce, w 2015 roku musiałam się zmierzyć z wyzwaniem ponownie. Okazało się, że są...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 55% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze