10 kwietnia w Małej Galerii Fotografii, działającej w Muzeum Historii Miasta Przemyśla, Rynek 9 otwarto wystawę prac Ryszarda Kaczmarskiego „Trzecie spojrzenie. Krym”. Wystawa składa się z trzech części, a każda z nich opowiada o Krymie w trochę inny sposób, co wynika z aparatów, jakich artysta używał w przemyślany sposób. Rzadko ogląda się efekty fotografowania tego samego tematu za pomocą trzech różnych technik wynikających ze specyfiki użytego sprzętu, więc na wernisażu było o czym rozmawiać, tym bardziej, że autor chętnie dzielił się swoimi doświadczeniami.
Wspomniałeś, że wystawa jest niedokończonym projektem, który przerwała wojna w Ukrainie. Opowiedz o tym.
– Zaczęło się od znajomości z Romanem Krawczenką z Krymu, który zajmował się filmem i fotografią w technikach szlachetnych. Poznałem go w Lublinie i zaprosiłem z wystawą do mojej galerii fotografii, którą prowadzę w Chełmie od trzydziestu lat. Wtedy narodził się pomysł, żeby pojechać na Krym. Udało mi się go zrealizować w czerwcu 2013 roku. Zabrałem się ze znajomym, który jechał, na swoją daczę na Krymie. Jechaliśmy z Chełma, na zmianę, non stop, przez całą Ukrainę. Kiedy dotarłem do Romana, przyjął mnie serdecznie i był moim przewodnikiem. Planowaliśmy, że będzie to początek realizacji wspólnego projektu, dokumentowania miejsc związanych z pobytem na Krymie Adama Mickiewicza oraz zilustrowania „Sonetów Krymskich”. Przygotowując się do tak egzotycznej wyprawy, zabrałem ze sobą trzy kamery: aparat otworkowy z panoramiczną kasetą sześć na dwanaście, również panoramicznego hasselblada X PAN oraz kompaktowy aparat cyfrowy, który miał służyć jako notatnik. Roman z małżonką chcieli pokazać mi jak najwięcej interesujących fotograficznie miejsc, ale Krym jest sam w sobie intrygujący. Tematów więc nie brakowało. Podróżowaliśmy lokalnymi środkami transportu, marszrutkami i koleją. Do skalnego miasta pojechałem z przyjacielem Romana terenową Ładą Nivą. Tydzień bardzo szybko minął, musiałem wracać, ale pozostał niedosyt. Robiliśmy plany na kolejne wyjazdy, aby dokończyć zaczęty projekt. Niestety, niecały rok później Rosja anektowała Krym i zaczęła się okupacja.
Przejdźmy do fotografii...
– Zwykle na takie wyprawy zabieram sprzęt analogowy, bo dla mnie fotografia zapisana na materiałach światłoczułych ma inną moc. Jak wspomniałem, miałem trzy aparaty, a więc kamera obskura, czyli aparat otworkowy, który daje obrazy malarskie, poetyckie, nawiązujące formą do sonetów. Praca tym aparatem wymaga spokoju, zastanowienia się. Ustawienia aparatu na statywie, załadowania kasety z materiałem światłoczułym i długiego naświetlania. To trochę trwało. Wtedy w przerwach wyciągałem z torby hasselblada z czarno-białym filmem i fotografowałem. Kiedy nie było na to czasu, sięgałem po cyfrówkę, żeby na szybko dokumentować to, co widziałem.
Trzy aparaty – więc dlatego w tytule są „trzy spojrzenia”?
– Tak. Każdy aparat to inne patrzenie inne obrazowanie i efekty. W tych fotografiach, oprócz dokumentu, są jeszcze moje przeżycia i emocje.Przyznam, że kierunek wschodni bardziej mnie pasjonuje niż zachodni. Mimo wojny jeżdżę do Ukrainy, niestety w tej chwili Krym jest nieosiągalny, ale jestem optymistą.
Dziękuję za rozmowę i gratuluję wystawy.
Jacek SZWIC

Artysta pokazał, czym jest camera obscura.
Ryszard Karczmarski (ur. 1957) – członek rzeczywisty Związku Polskich Artystów Fotografików oraz Związku Polskich Fotografów Przyrody. Członek Foto-Klubu Ziemi Chełmskiej. Absolwent Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Związany z lubelskim środowiskiem fotograficznym. Mieszka, pracuje i tworzy w Chełmie, gdzie od 1990 roku prowadzi autorską Galerię „Atelier”. Wcześniej pracował jako fotograf w Muzeum Ziemi Chełmskiej. Od 2000 roku miejsce szczególne w jego twórczości zajmuje fotografia otworkowa. W 1984 roku został członkiem Foto-Klubu Ziemi Chełmskiej. Jest autorem i współautorem wielu wystaw fotograficznych w Polsce i za granicą; indywidualnych, zbiorowych, poplenerowych oraz pokonkursowych, gdzie otrzymał wiele akceptacji, nagród, wyróżnień, dyplomów i listów gratulacyjnych. Jego fotografie były prezentowane m.in. w Armenii, na Białorusi, w Holandii, na Litwie, w Szwecji oraz Polsce. Ryszard Karczmarski w 2004 roku za twórczość artystyczną oraz pracę na rzecz fotografii i kultury został uhonorowany Nagrodą im. Kazimierza Andrzeja Jaworskiego. W 2008 otrzymał tytuł Zasłużony dla Lubelszczyzny. W 2022 roku otrzymał tytuł Zasłużony dla Miasta Chełm.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze