Trzej królowie – afrykański, azjatycki i europejski, przyodziani w barwne, zdobione kostiumy – pokonali bryczką, ciągniętą przez zaprzęg konny, 5-kilometrową trasę wiodącą spod kościoła filialnego w Rudawce do kościoła parafialnego w Birczy, prowadząc tym samym mieszkańców trasą orszaku.
Bircza znalazła się na mapie większych i mniejszych miejscowości, w których zdecydowano się w tym roku na organizację Orszaku Trzech Króli. Inicjatorem i organizatorem największych ulicznych jasełek jest Fundacja Trzech Króli, do której zgłoszony został również birczański barwny korowód. Z pomysłem zorganizowania przedsięwzięcia wyszedł ksiądz Witold Płocica, wikariusz parafii w Birczy, a organizatorami wydarzenia, oprócz birczańskiej parafii, byli: wójt gminy Bircza, tamtejsza rada gminy, Szkoła Podstawowa w Birczy oraz miejscowy Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Turystyki.
Największą atrakcją orszaku okazała się bryczka wioząca trzech króli, powożona przez panów Janusza Stachurę i Piotra Fedunia. Pomysł organizacji tego rodzaju wydarzenia na terenie gminy spotkał się z bardzo pozytywnym odzewem mieszkańców, którzy wnieśli w nie niemały wkład. Pomoc okazało bardzo wiele osób. Stroje dla uczniów wcielających[paywall] się w role Kacpra, Mielchiora i Baltazara przygotowała Barbara Zbiegień, a za część muzyczną odpowiedzialni byli instrumentaliści i muzycy w osobach: Aleksander Sowa (organista), Artur Buczek (gitara), Maciej Maliczowski (akordeon), Sylwester Janiszewski (saksofon). To dzięki nim birczański orszak był nie tylko kolorowy, ale też radosny i rozśpiewany w myśl tegorocznego hasła OTK „Dzień dziś wesoły”. Finałem pochodu była adoracja przy żłóbku z udziałem uczniów birczańskiej szkoły podstawowej, przygotowanych przez Annę Dudek i Dorotę Mazurek. Nie zabrakło też wspólnego kolędowania, któremu ton nadawała grupa śpiewająca przygotowana na tę okoliczność przez Grzegorza Kwaśnickiego.
– Cieszy nas ogromnie frekwencja i pozytywny odzew ze strony mieszkańców i uczestników orszaku. Co więcej, żywimy też nadzieję, że ta piękna inicjatywa wpisze się na stałe w naszą tradycję – podsumowuje Sylwia Grygier, szefowa GOKSiT. W podobny sposób wydarzenie skomentował też na gorąco proboszcz parafii w Birczy, ks. prałat Stanisław Kot, dziekan dekanatu birczańskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze