Czy Piotr Kroczek jest cudotwórcą? Pewnie sam od razu by to zdementował, ale po trzecim z rzędu zwycięstwie SRS NIKO Przemyśl pojawiają się takie sądy. Na razie zespołowi, który do ostatniej chwili nie był pewny występów w tym I-ligowym sezonie, wiedzie się wspaniale. Rozegrał trzy mecze, odnosząc komplet zwycięstw. Został liderem tabeli.
Przemyślanie wygrali jak najbardziej zasłużenie, kontrolując przebieg meczu od początku do końca. Byli lepsi w każdym elemencie handballowego rzemiosła.
Nie zostali w szatni, kiedy dwójka arbitrów gwizdnęła po raz pierwszy. Byli skoncentrowani, zmobilizowani i wiedzący, po co wyszli na parkiet. Zaczęło się od trafienia Igora Mroza, by po 9 minutach przejąć zdecydowaną inicjatywę. Było 1:5 po trafieniu Konrada Łuczyńskiego. Co prawda gospodarze na moment się postawili (14. min – 4:6), ale kolejne 7 minut to absolutna dominacja gości, zakończona serią 0:6. Znakomicie po raz kolejny spisywali się skrzydłowi – Kacper Kielar i Konrad Łuczyński. W 21. min SRS NIKO prowadził już 4:12, czym w zasadzie ustawił sobie całe spotkanie. W 29. min było 9:15, ale tej przewagi nie udało się utrzymać, bo ostatnie dwa słowa w I połowie należały do młodych kielczan.
Można było się spodziewać, że w drugich 30 minutach miejscowi z fantazją ruszą do odrabiania strat. Fragmentami może tak i było, ale przemyślanie potrafili trzymać ich na bezpieczny dystans. Jeden jedyny raz gospodarze zbliżyli się na 2 bramki. W 43. min wynik brzmiał 16:18 po trafieniu Wojciecha Kupisa. Na więcej dobrze grający w defensywie goście nie pozwolili. W ostatnich minutach odpowiedzialność wziął na swoje barki jeden z najbardziej doświadczonych, czyli Daniel Dutka. W 48. min zwiększył prowadzenie swojego zespołu (18:22), a w 55. min w zasadzie zamknął mecz, trafiając na 19:25 W międzyczasie kapitalnie w bramce prezentował się Adam Iwasieczko. Nietrafione rzuty karne przez W. Kupisa i Gabriela Bieńka to jego zasługa. Wynik potyczki ustalił Igor Mróz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze