Reklama

Trzydzieści lat na wodzie

26/01/2017 18:30

Kiedy poznałem Bolesława Czecha, zapytał mnie, ile bym mu dał lat. Popatrzyłem na czerstwą twarz starszego mężczyzny i odpowiedziałem – siedemdziesiąt pięć. Na co on zmrużył wesoło oczy, uśmiechnął się i powiedział – w lutym kończę dziewięćdziesiąt. Wtedy padło sakramentalne pytanie o przepis na długowieczność.

Traktor w rzece

– W ciągu trzydziestu lat na promie tylko jeden wypadek miałem, ale to nie z mojej winy. Traktorzysta źle wjechał na prom, wybił belkę i traktor wpadł do wody, na szczęście nikomu nic się nie stało. Pływanie promem to nie takie proste. Nie wystarczy umieć podciągnąć liny na bloczkach, żeby prom ustawić odpowiednio do rzeki. Trzeba jeszcze rzekę znać. Przez tyle lat dobrze poznałem San. Wiedziałem, kiedy nadchodzi większa woda i kiedy będzie bardzo wiało. Pływałem niezależnie od pogody. Nawet wtedy, kiedy na wodzie siadał śreń, dopóki rzeka nie zamarzła. Najwięcej roboty było w żniwa. Wieczorem na brzegu stało po kilkanaście załadowanych wozów i wtedy, nie patrząc na regulamin, pływaliśmy do późna.

Reklama

W Krasiczynie

Potem pływałem w Krasiczynie, ale już nie pamiętam, od którego roku zacząłem. Ostatni kurs zrobiłem w połowie lat osiemdziesiątych, gdy oddali do użytku most na Sanie, potem już prom przestał być potrzebny. W Krasiczynie było trochę inaczej niż w Bachowie. W lecie dużo turystów woziłem. Przepływali z Krasiczyna na drugą stronę, pospacerowali godzinkę i wracali. Kiedy w Krasiczynie był odpust, dożynki albo inna zabawa wieczorem, odwoziło się gości z Korytnik albo Wapowiec i czasem na promie było aż za bardzo wesoło, ale dawałem sobie radę.

Reklama

Pamiątki po promie

Bolesław Czech sięga do kieszeni po niewielki albumik ze zdjęciami. – Tu ja jestem na łódce z córką – pokazuje. – Tutaj wiozę ludzi z Bachowa do Babic. Czarno-białe, niezbyt ostre zdjęcia promu przeplatają się z kolorowymi, rodzinnymi zdjęciami. Te, na których jest prom, są prawdopodobnie jedynymi pamiątkami po przeprawie. Czech chowa album i wracając do pierwszego pytania o przepis na długowieczność, mówi: – Woda i świeże powietrze to samo zdrowie. Do dzisiaj apetyt mam i za bardzo na zdrowie nie narzekam.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama