Pierwszy z trzech z rzędu wyjazdowych superligowych meczów w bardzo krótkim odstępie czasu wygrali mistrzowie Polski Sokołów SA Jarosław. Za trzy punkty pokonali w Gdańsku bardzo dobrze spisujący się w rozgrywkach AZS AWFiS Balta.
Pozyskanie przez mistrzów Polski 27-letniego zawodnika z Indii było jednym z absolutnych przedsezonowych hitów w LOTTO Superlidze Tenisa Stołowego. Sathiyan Gnanasekaran to obecnie 32. zawodnik na świecie w rankingu ITTF. Był członkiem indyjskiej drużyny, która sięgnęła po brązowy medal Mistrzostw Świata Juniorów w 2011 r. Na przylot do Polski tego mierzącego 168 cm pingpongistę czekali w Jarosławiu z niecierpliwością. Nie było bowiem najmniejszych wątpliwości, że siła ognia Sokołowa SA wzrośnie niebagatelnie.
Sathiyan 15 października br. wylądował na lotnisku im. Chopina w Warszawie, by nazajutrz zadebiutować w Gdańsku z wyżej do tej pory notowanymi akademikami. Zespół znad Bałtyku występuje w krajowym składzie. Patryka Chojnowskiego nikomu przedstawiać nie trzeba, ale znakomicie wkomponowali się w zespół Szymon Malicki i Tomasz Tomaszuk. Ten drugi miał jednak trudne zadanie, bo na inaugurację starcia musiał się zmierzyć z S. Gnanasekaranem. Hindus nie zna wcale polskiej ligi, więc trudno było od niego na początku oczekiwać ognia. Potrzebował pięciu setów, aby rozprawić się z Malickim. Kolejny kapitalny występ zapisał na swoim koncie Kou Lei. Już wrócił do formy z poprzedniego sezonu, a to oznacza ogromne kłopoty dla kolejnych jego rywali. Doskonale przekonali się o tym i Chojnowski, i Malicki. W pojedynkach tych reprezentant Ukrainy chińskiego pochodzenia nie oddał ani jednego seta, a spotkanie, pieczętujące trzy punkty dla Sokołowa SA z Malickim było jego prawdziwym popisem. Jedyny punkt dla gdańszczan zdobył T. Tomaszuk, który niespodziewanie w tie-breaku pokonał P. Zatówkę.
AZS AWFiS Balta Gdańsk – Sokołów SA Jarosław 1:3
0:1: Szymon Malicki – Sathiyan Gnanasekaran 2:3 (3:11, 11:5, 8:11, 14:12, 5:11)
0:2: Patryk Chojnowski – Kou Lei 0:3 (12:14, 5:11, 6:11)
1:2: Tomasz Tomaszuk – Patryk Zatówka 3:2 (8:11, 11:7, 11:8, 5:11, 11:5)
1:3: Szymon Malicki – Kou Lei 0:2 (5:11, 6:11)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze