Reklama

Upał zabija ryby! Ponad tona śniętych ryb w zbiorniku „Stary Lubliniec”

W miniony czwartek, 4 lipca, służby weterynaryjne i sanitarno-epidemiologiczne zostały powiadomione o masowym śnięciu ryb w zbiorniku wodnym „Stary Lubliniec” na terenie gminy Cieszanów. W poniedziałek, 8 bm., sytuacja powoli się stabilizowała, poinformowano też, że nie ma mowy o skażeniu wody. Przyczyną postawienia na nogi służb kryzysowych była tzw. przyducha. Nie dalej jak tydzień temu podobna sytuacja miała miejsce w gminie Medyka. – Takie zjawiska mogą się powtarzać, patrząc globalnie jest to też efekt cieplarniany – słyszymy w Okręgu Wędkarskim PZW Przemyśl.

Jako że zbiornik „Stary Lubliniec” jest częścią obwodu rybackiego, zatem właścicielem wody w nim zgromadzonej jest Skarb Państwa, zaistniała sytuacja została zgłoszona do Wód Polskich, a te poinformowały Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, w efekcie czego do akcji zostały zadysponowane odpowiednie służby. O wsparcie do samorządu województwa zwróciły się też same władze Cieszanowa. Niezwłocznie podjęto działania, mające na celu normalizację sytuacji spowodowanej zjawiskiem przyduchy, do której dochodzi w zbiorniku wodnym z powodu niedoboru tlenu, co skutkuje śmiercią ryb.

Na polecenie wojewody podkarpackiego Teresy Kubas-Hul pracownicy Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego dostarczyli na miejsce niezbędny sprzęt. – W czwartek o godzinie 21 dowieźliśmy zarządcy zbiornika łódź płaskodenną oraz trzy pompy w celu rozpoczęcia natychmiastowego natleniania zbiornika wodnego. W piątek na miejsce wysłaliśmy kolejne łodzie z silnikami i wyposażeniem – przekazał Jakub Dzik, dyrektor wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie. Jak czytamy w komunikacie Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, zarządca zbiornika nie uruchomił niestety w czwartek pomp, co mogło wpłynąć na śnięcie kolejnych ryb.

Reklama

Kiedy w poniedziałek, 8 lipca, rozmawialiśmy na temat całej sytuacji z Piotrem Kubasem, dyrektorem Okręgu Wędkarskiego PZW Przemyśl, działania prowadzone przez służby na zbiorniku wodnym „Stary Lubliniec” wciąż jeszcze trwały. Oprócz służb weterynaryjnych i sanitarno-epidemiologicznych na miejscu pracowali też przedstawiciele Wód Polskich, żołnierze, strażacy PSP i OSP, policja. W wyniku piątkowej wizytacji wojewody i porannej sobotniej narady służb i inspekcji monitorujących sytuację i koordynujących działania uruchomiono pompy mające pomóc w natlenieniu wody.

– Sytuacja się stabilizuje, stężenie tlenu urosło do bardzo dobrej granicy, mniej więcej do 5 – 6 miligramów, pozostaje więc dalsza obserwacja i dalsze natlenianie wody. Śnięte ryby zostały już uprzątnięte i zutylizowane przez firmę specjalistyczną – zrelacjonował w poniedziałek rano P. Kubas.

Reklama

„Sytuacja nie zagraża okolicznym mieszkańcom. (..) Nie ma mowy o skażeniu wody. Próbki wody będą[paywall] jednak na bieżąco pobierane do badań zarówno ze zbiornika, jak i okolicznych cieków” – zapewniły w sobotnim komunikacie służby prasowe wojewody.

Podobne sytuacje, na mniejszą skalę, już się zdarzały

Jak już poinformowaliśmy, przyczyną śnięcia ryb w zbiorniku była przyducha, czyli niedostateczne stężenie tlenu w wodzie.

– Jest to przede wszystkim spowodowane nadmiernym zarastaniem zbiornika. Ten w Starym Lublińcu służył kiedyś do nawadniania pól. Był intensywnie użytkowany, więc ruch wody cały czas występował i zakwitów po prostu nie było. W momencie, kiedy 20 – 30 lat zaprzestano tej działalności, do tej wody spływają ogromne ilości nawozów z okolicznych pól. Powoduje to zwiększone stężenie azotanów i azotynów, w związku z czym ta woda jest bardzo żyzna i wszystko w niej rośnie – obrazuje sytuację P. Kubas, dyrektor Okręgu Wędkarskiego PZW Przemyśl. I zaznacza, że problem jest globalny.

Reklama

– Widzimy, jakie mamy obecnie lata. Średnioroczne temperatury są obecnie dużo wyższe niż 20 – 30 lat temu. A wysoka temperatura sprzyja namnażaniu się roślinności i zmniejszaniu zawartości tlenu w wodzie, dlatego należy mocno monitorować takie zbiorniki. Nie mamy też wysokich wód rocznych, które kiedyś czyściły koryto, nie mamy również kry zimowej, która robiła to samo. Można więc powiedzieć, że jest to proces naturalny, który postępuje bardzo szybko. Nie jest to zresztą jedyny przykład przyduchy na Podkarpaciu czy ogólnie w Polsce. Nie dalej, jak tydzień temu, podobna sytuacja miała miejsce w gminie Medyka. A problem zbiornika wodnego „Stary Lubliniec” nie jest problemem kilku ostatnich lat, lecz ostatnich 20 – 30 lat. Podobne sytuacje się już tam zdarzały, lecz na dużo mniejszą skalę – wyjaśnia.

Będzie ciąg dalszy? Sprawa zostanie wzięta pod lupę

Jak słyszymy od P. Kubasa, przeprowadzenie prac utrzymaniowych na 40 hektarach, bo tyle liczy zbiornik wodny „Stary Lubliniec”, to koszt rzędu kilkudziesięciu milionów złotych, trudny do udźwignięcia.

Reklama

– Te powinien wykonywać właściciel wody, czyli Skarb Państwa. My jako PZW jesteśmy jedynie użytkownikiem tego zbiornika i prowadzimy na nim gospodarkę rybacko-wędkarską, w oparciu o wytyczne co do ilości ryb, które mamy tam wpuszczać i obowiązki, które na nas ciążą. Być może celem zapobiegania takim sytuacjom powinno się wprowadzić stały system monitorowania takich jak ten zbiorników i działać doraźnie, bo koszty późniejszego odmulania i oczyszczania są gigantyczne – dodaje.

O finansach mówią też wędkarze z Sekcji Wędkarskiej „Deszczownia” w Starym Lublińcu.

Reklama

– Nie jesteśmy w stanie ze skromnych środków utrzymać 40 hektarów wody, brakuje funduszy na udrożnienie niektórych rowów w tym zbiorniku. Być może wówczas nie doszłoby do tej tragedii – sygnalizują.

O tym, że wędkarze poinformowali samorząd województwa, iż na zbiorniku miało miejsce szereg zaniedbań, powiedziała wojewoda Teresa Kubas-Hul.   

 – Sprawa zostanie wnikliwie zadbana przez odpowiednie służby i jeśli te zarzuty się potwierdzą, osoby odpowiedzialne za tę sytuację zostaną pociągnięte do odpowiedzialności. Dziękuję za wszelkie informacje na ten temat, które do mnie docierają, jestem w stałym kontakcie ze służbami, inspekcjami i wędkarzami – dodała.   

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/07/2024 18:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama