– Budowa drugiego mostu na Sanie w Jarosławiu może ruszyć już w przyszłym roku. Ma być jedną z najważniejszych inwestycji Podkarpacia w krajowym programie budowy dróg i autostrad – zapewnia starosta jarosławski Tadeusz Chrzan.
O nowym moście na Sanie mówiono od dawna. Jak bardzo jest on potrzebny i jak obciążona jest jedyna istniejąca przeprawa przez rzekę, pokazał prowadzony kilka lat temu remont. Zamknięcie jednego pasa ruchu wiązało się wtedy z potężnymi korkami.
– Jest to inwestycja ważna dla bezpieczeństwa mieszkańców i[paywall] dla komunikacji w stronę Lublina i Warszawy. Jeśli dzisiaj doszłoby do awarii wyłączającej jedyny most na Sanie, to dojazd do Jarosławia z dużej części powiatu, leżącej pod drugiej stronie rzeki, znacznie się wydłuża. Najbliższą przeprawą jest most w Radymnie. Dlatego prowadzono negocjacje w sprawie budowy drugiego mostu i wreszcie udało się osiągnąć kompromis – mówi T. Chrzan, dziękując przy okazji marszałkowi Markowi Kuchcińskiemu, który jest orędownikiem tej inwestycji.
Przebudowa przeprawy mostowej na Sanie w Jarosławiu będzie realizowana w całości z budżetu państwa. Szacunkowy koszt wynosi około 75 mln zł. Starosta spodziewa się, że jeszcze w tym roku zostaną przekazane pierwsze pieniądze na prace projektowe i studyjne. Konieczna będzie też ocena obciążenia ruchem dróg dojazdowych do przeprawy, a po tym wybranie lokalizacji. Rozpatrywane są dwa miejsca ulokowania mostu.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wjazd na most na łączniku koło huty szkła,a zjazd z mostu po drugiej stronie sanu gdzie ???
i potem powrót przez Surochów i Sobiecin do ronda w Szówsku. Te spokojne dotąd wsie będą rozjeżdżane teraz przez samochody. Już lepiej wybrać drugą koncepcję tak by po drugiej stronie zbudować łącznik z rondem
będziemy mieli piękny most, którym dojedziemy do nowoczesnej kliniki powiatowej sp z o.o. koledzy biznesmenii już czekają na sygnał
Typowe staroświeckie podejście,najlepiej nic nie budować ani mostów ani obwodnic itd. bo wsie już spokojne nie będą!
Typowe staroświeckie podejście,najlepiej nic nie budować ani mostów ani obwodnic itd. bo wsie już spokojne nie będą!
Budować, ale z głową. Drogi nowej do samego ronda na pewno nie zbudują tylko kawałek do drogi na Wietlin. To zwykła wiejska droga, a teraz i osobówki i ciężarówki do Lublina czy do Zamościa będą wjeżdżać na tą wiejską drogę, która jest słabo oświetlona, wąską i bez chodnika. Raz, że droga szybko zniszczeje, a dwa co jakiś czas potrącenia będą. Mieszkańcom wiosek to się nie spodoba.
Wjazd na most na łączniku koło huty szkła,a zjazd z mostu po drugiej stronie sanu gdzie ???
Na Zgodzie.
i potem powrót przez Surochów i Sobiecin do ronda w Szówsku. Te spokojne dotąd wsie będą rozjeżdżane teraz przez samochody. Już lepiej wybrać drugą koncepcję tak by po drugiej stronie zbudować łącznik z rondem