Za kilka miesięcy w Lubaczowie staną parkometry. Taki pomysł mają władze miasta, aby rozwiązać problem z parkowaniem aut w centrum miasta. To nie jedyne rozwiązanie, jakie planują.
– Nieraz trzeba nawet pół godziny jeździć, żeby znaleźć miejsce do zaparkowania – mówi Zbigniew Słotwiński, przewodniczący Zarządu Osiedla nr 2 w Lubaczowie. – Przy samym Rynku auta zostawiają na cały dzień pracownicy urzędów, a interesanci nie mają gdzie stanąć na chwilę – dodaje. Jego zdaniem najgorzej jest w poniedziałki, gdy odbywa się tzw. duży targ. Problemem jest również to, że większość kierowców chce zaparkować jak najbliżej centrum, mimo że nieco dalej można znaleźć wolne miejsca postojowe.
fot.Paweł Bugira
– Chcemy stworzyć małe strefy płatnego parkowania. Postanowiliśmy wydzielić około 30, 40 miejsc – zapowiada burmistrz Krzysztof Szpyt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.burmistrz jak zwykle zdziwiony ,z wiszącą wargą
bardzo dobrze wszędzie są płatne parkingi i nie ma problemu
Pierdu , pierdu. Do tej pory nikt problemu nie widział ,aż dopiero teraz go " zauważono" ? Chodzi jak zwykle o pieniądze , których nienażartej władzy jak zawsze brakuje .
Miejsc do parkowania jak nie było tak dalej nie będzie, zmieni się tylko że będziecie płacić. Farsa parkometry jak w Londynie w mieście pośród lasów brakuje miejsca, a chyba bardziej chęci żeby wybudować z dwa trzy parkingi.
panie Słotwinski rower se pan kup
burmistrz jak zwykle zdziwiony ,z wiszącą wargą
bardzo dobrze wszędzie są płatne parkingi i nie ma problemu