W Przemyślu zmniejszyła się liczba ludności, a zgonów jest więcej niż urodzeń – wynika z danych Urzędu Statystycznego w Rzeszowie. Wprawdzie rodzi się u nas więcej dzieci, ale i tak mamy najniższy przyrost naturalny z wszystkich byłych miast wojewódzkich Podkarpacia.
Urząd Statystyczny przyglądnął się liczbie ludności w miastach na prawach powiatu. Na Podkarpaciu są cztery: Rzeszów, Przemyśl, Krosno i Tarnobrzeg.
Liczba ludności Przemyśla, według stanu z 31 grudnia 2017 roku, wyniosła 61 808. W mieście urodziło się 598 dzieci – o 98 więcej niż rok wcześniej. Zgonów zanotowano [paywall]683 – o 4 więcej w porównaniu z 2016 rokiem. Przyrost naturalny w 2017 roku był ujemny i wyniósł -1,37 na 1000 ludności (-2,86 w 2016 roku). To niestety najgorszy wynik spośród czterech badanych miast. Liczba mieszkańców w porównaniu z 2016 rokiem zmniejszyła się o 346 osób.
Ujemny przyrost naturalny odnotowano również w Tarnobrzegu, gdzie urodziło się 362 dzieci, a zmarło 408 osób. Przyrost wyniósł -0,97 na 1000 ludności (w 2016 roku było to -1,72 na 1000 ludności). Miasto na koniec 2017 roku liczyło 47 387 mieszkańców – o 208 mniej niż rok wcześniej. W 2017 r. odnotowano o 9 urodzeń więcej i o 27 zgonów mniej.
„We wszystkich miastach na prawach powiatu na Podkarpaciu w 2017 roku wzrosła liczba urodzeń w porównaniu z 2016 rokiem. Jednak w Przemyślu i Tarnobrzegu przyrost naturalny na 1000 ludności nadal pozostawał ujemny” – podaje Urząd Statystyczny w Rzeszowie.
Lepiej było w Krośnie, gdzie odnotowano 412 urodzeń, natomiast zgonów było 404. Przyrost naturalny na 1000 ludności wyniósł 0,17 (w 2016 roku - 0,30). W porównaniu z 2016 rokiem, liczba ludności w tym mieście wzrosła o 35 osób, liczba urodzeń była większa o 24, natomiast liczba zgonów zwiększyła się o 2. Na koniec 2017 roku Krosno liczyło 46 600 osób.
Najmocniej rośnie stolica Podkarpacia, w której na koniec 2017 roku doliczono się 189 662 osób. Urodzeń było 2 251, a zgonów 1 455. Przyrost naturalny był dodatni, wyniósł aż 4,21 na 1000 ludności i był największy spośród wszystkich miast wojewódzkich. „Liczba ludności Rzeszowa w końcu 2017 roku była o 2 240 osób większa w porównaniu z końcem 2016 roku. Urodzeń zanotowano w 2017 roku o 90 więcej niż w 2016 roku” – podaje Urząd Statystyczny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.mieszkańców jest ok. 40 tys. Reszta wyjechała
Dajcie mniejsze zarobki, mniej miejsc pracy i narzekajcie, że ludzie z Przemyśla uciekają. A po co mają siedzieć?
Ludzie to nie kury, na jajach siedzieć nie będą. Dlatego wyjeżdżają bo "mają jaja" i nie dają się gnoić w zgnuśniałym miasteczku.
Ludzi ubywa, ale jakimś cudem przybywa kościołów. Potrafi to ktoś wytłumaczyć? Po co buduje się nowe skoro będzie coraz mniej ludzi i wiernych?
Dokładnie - i takie dane podaje PAN.
PISoBOLSZEWI nie wyszło wstawanie z kolan w przyroście naturalnym tak dobrze jak żer w korycie.
Rodzi się mniej dzieci , bo strach rodzić na Monte Cassino... Sama wolałam się się przejechać do Rzeszowa... I to już dwa razy.
Ej! Skoro ludzi coraz mniej, miasto niedługo zniknie z mapy z powodu wyludnienia właśnie, bieda jest okrutna..,a nie czekaj, czekaj... korki z rana jak jasny gwint, wszyscy w ponad przeciętnych samochodach, każdy elegancko ubrany widać szczególnie w niedzielę i w czasie festynów, każdego stać na kawkę i ciastko w centrum miasta, domy pobudowane, pseudo-biznesy się kręcą.... to jak?? Gdzie ta bieda, ubóstwo i nieuchronny koniec Twierdzy Przemyt, yyy tzn. Przemyśl ;)?
Nie ukrów tylko Ukraińców i nie w Przemyślu a w Polsce. Ukraińcy mają gdzieś śmieszne miasto o nazwie Przemyśl. Ich kierunkiem emigracji są duże miasta od Krakowa na zachód. Poza tym trochę szacunku. Bo Ukraińcy są w tym momencie jednym z filarów naszej gospodarki. Rząd otworzył się na przybyszów ze wschody między innymi po to by sfinansować 500+...
Nie za Przemyskie kupują kawę i budują domy a za Holenderskie, Brytyjskie i Niemieckie zarobione na emigracji.
Też jestem wyjechany. O wiele lepiej żyje mi się w innym miejscu, ale żal i tęsknota za rodzinnymi stronami powoduje, że jestem tu aktywny i chciałbym abyśmy w tym roku rozbili ekipę rządzącą w drobny mak...
Nie kłamczyński, straszydło i towarzysz Piotrowicz.
Masz za dużo wolnego czasu. Idź do pracy.
Dlatego , wracajac z emigracji buduje dom w Bieszczadach
CHOMA I SPÓŁKA GRABAŻEM MIASTA PRZEMYŚL
Odliczcie 15 tyś niwymeldowanych a którzy już nigdy nie wrócą do tego grajdola samych swoich.
Ale sensacja jak dalej będzie rządzić Choma i spółka z ograniczona odpowiedzialnością to za kilka lat dawne miasto będzie na prawach miejsko -gminnego zadupia. Gratuluję stałemu i twardemu elektoratowi pisiorów i przybudówki w postaci Chomy. Za kilka miesięcy wybory oczywiście w żadnych nie będę uczestniczyć ale ciekawe kto pierwszy będzie uciekać z pokładu tonącej tratwy , tj. tej najgorszej w historii rady-bezrady i będzie udawać że nie uczestniczył w tym powolnym unicestwianu i dogorywaniu dawnego Wolnego Królewskiego Miasta Przemyśla . Jak tam panie Strzałkowski , my pamiętamy pana słowa 2 lata temu na posiedzeniu wielkiego przemyskiego churału cyt. Rzeszów metropolia , Przemyśl wioska. I co pan zrobił by to zmienić?.
MORTUORUM REGIA CIVITAS - KRÓLEWSKIE MIASTO UMARŁYCH!
Przyjechalam po 5 latach na odpyczynek i rozeznanie czy wracac czy nie iiiiii jestem na nieeeee !!!!
Jest 30 w ogole? Ilu z was sie wymeldowało wwyjeżdzając na studia czy tez za pracą w Polske/za granicę? Ja nie, jak tam wracam to az smutno, że ulice są puste, nawet auta nie jezdzą zbyt czesto.
To proste. Przy czworce dzieci dostaje sie 2000 pln i nie trzeba pracowac. I jeszcze bedzie emerytura. I doi sie socjał ile sie da rownoczesnie. Po co zasuwac caly miesiac za 1500 pln. Poki place beda na poziomie zasilkow kobiety nie wyjda z domu. A dzieci jak podrosna,beda srad uciekac
mieszkańców jest ok. 40 tys. Reszta wyjechała
Dajcie mniejsze zarobki, mniej miejsc pracy i narzekajcie, że ludzie z Przemyśla uciekają. A po co mają siedzieć?
Ludzie to nie kury, na jajach siedzieć nie będą. Dlatego wyjeżdżają bo "mają jaja" i nie dają się gnoić w zgnuśniałym miasteczku.