Stalowa Wola, Lubaczów, Oleszyce i Przemyśl – to miejsca, które 6 czerwca br. odwiedził i spotkał się z ich mieszkańcami wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, były minister obrony narodowej oraz wicepremier w rządzie Ewy Kopacz – Tomasz Siemoniak.
W pierwszej kolejności na Podkarpaciu doszło do spotkania z pracownikami Huty Stalowa Wola, gdzie rozmowy toczyły się przede wszystkim o polskim przemyśle. Jak podkreślili uczestnicy, jego stan w dobie wojny w Ukrainie jest szczególnie ważny, a jego rozwój powinien być priorytetem dla polskiego rządu. Kolejnym punktem wizyty był Lubaczów, gdzie T. Siemoniak wziął udział w otwarciu filialnych biur – poselskiego Marka Rząsy i europoselskiego Elżbiety Łukacijewskiej oraz biura Platformy Obywatelskiej Powiatu Lubaczowskiego[paywall]. – Wojna w Ukrainie opóźniła nieco otwarcie, ale cieszę się, że dotrzymaliśmy słowa danego członkom Platformy Obywatelskiej w powiecie lubaczowskim. Mamy biuro i realizujemy przyjęty plan działania, o którym rozmawialiśmy z członkami koła – podkreślił poseł M. Rząsa.
W Lubaczowie odbyło się również spotkanie z kierownictwem i pracownikami Fabryki Maszyn, po którym wiceprzewodniczący PO wraz z posłem M. Rząsą udali się do pobliskich Oleszyc. Tam, na ręce druhny Ani i jej drużyny harcerskiej „Leśne Sowy”, przekazali kolejne dary, głównie odzież i żywność dla ukraińskiej rodziny spod Niemirowa z jedenaściorgiem małych dzieci. Bus był wypełniony po sam dach...
Na finał wizyty na Podkarpaciu T. Siemoniak był gościem specjalnym Klubu Obywatelskiego „Bezpieczeństwo Polski w dobie wojny w Ukrainie”. Spotkanie odbyło się w hotelu Accdemia w Przemyślu. To była długa, żywa dyskusja o tym, jak realne są zagrożenia dla Polski w związku z agresją Rosji na Ukrainę, o stanie polskiej armii, przemyśle zbrojeniowym i sojuszach międzynarodowych. Potwierdziła, jak ważne obecnie to sprawy dla Polski i Polaków. Poziom odczucia osobistego zagrożenia szczególnie w przygranicznych regionach wciąż rośnie.
Ostatnim punktem było spotkanie z grupą wolontariuszy, którzy po 24 lutego br. swoją bezinteresowną służbą i zaangażowaniem pokazali wielką solidarność z narodem ukraińskim.
– Tym spotkaniem z kilkudziesięcioma z nich chciałem symbolicznie, bo przecież wolontariuszy było tysiące, podziękować wszystkim. Długie rozmowy z nimi dały najpełniejszy obraz tego, czym żyje w ostatnim czasie nasz region, pokazały zarówno wielkie zaangażowanie, jak i troski, z którymi musimy się wszyscy nadal mierzyć – podsumował organizator spotkania poseł M. Rząsa.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze