Miłośnicy ekologii nazywają to „barbarzyństwem”, szefostwo Nadleśnictwa Krasiczyn naturalnym procesem, wspominając o gospodarce leśnej. To odwieczny problem, w którym każdy ma swoje racje. Faktem jest, że w br. na terenach zarządzanych przez wspomniane nadleśnictwo 262 drzewa zostały przeznaczone do wycinki.
Alarm podnieśli członkowie Inicjatywy Dzikie Karpaty. „Nadleśnictwo Krasiczyn oszalało!” – tak zatytułowali swój post, który ukazał się na jednym z portali społecznościowych.
Poinformowali w nim, że leśnicy:
„chcą wyrąbać w tym roku rekordową ilość drzew pomnikowych! Takich, które wcale nie powinny być ruszane. Zniszczyć nieliczne, ocalałe zakątki naturalnego lasu. Oficjalne pismo, które otrzymaliśmy, mówi o 262 drzewach o wymiarach pomnikowych, jakie mają zostać ścięte. Doświadczenie uczy, że te liczby w rzeczywistości mogą być dużo większe (…)” – napisali m.in.
Nadleśnictwo Krasiczyn zarządza – w imieniu Skarbu Państwa – lasami państwowymi na powierzchni[paywall] 16 tys. 98 hektarów, położonymi na obszarze Pogórza Przemyskiego i Dynowskiego, w zlewni Sanu.
Z 14 gatunków budujących drzewostany nadleśnictwa największy udział mają: buk, jodła, sosna, grab, dąb, olsza czarna i szara. Większość lasów znajdujących się w ich zarządzie została uznana za lasy ochronne, wśród których wyróżniamy: wodochronne, stanowiące drzewostany nasienne, ostoje zwierząt chronionych, cenne fragmenty rodzimej przyrody, a także lasy miejskie wokół Przemyśla.
Gatunków drzew, które mogą zostać uznane za pomniki przyrody jest kilkadziesiąt. Podstawowym kryterium jest ich obwód.
Dla gatunków najczęściej występujących w lasach nadzorowanych przez Nadleśnictwo Krasiczyn te liczby przedstawiają się następująco: buk i dąb – 300 cm, jodła, sosna, olsza czarna i szara – 250 cm, grab – 200 cm.
Jak już wspomnieliśmy, według planu na 2023 r. pod topór ma pójść 262 drzew. Są to: jodły (201), czereśnie (28), buki (15), brzozy (10), sosny (4) oraz po jednym dębie, grabie, jaworze i modrzewiu.
„(…) Przyjrzyjcie się tym wspaniałym olbrzymom, pamiętającym XIX wiek i czasy zaborów, nie sadzone ręką człowieka. Już jako dojrzałe drzewa obserwowały początki Lasów Państwowych, kiedy etos leśnika miał dużą wartość. Czasy późniejsze, kiedy wielu leśników dbało o przyrodę, inicjując parki narodowe i rezerwaty. W końcu doczekały czasów, gdy instytucja powołana do opiekowania się wspólnym dobrem, sprzeniewierzyła się wartościom, stała się żarłoczną firmą, technokratyczną korporacją drzewną.
Nadleśnictwo Krasiczyn to symbol tej fatalnej marki. Kiedy chodziliśmy w ostatnim dniu roku po starym, pięknym fragmencie Puszczy Karpackiej, trudno było uwierzyć, że ktoś, komu powierzyliśmy opiekę nad wspólnymi lasami, może zaplanować taką zbrodnię. Że może dla tych paru srebrników zrujnować nasze narodowe dobro. Jak bezdusznym i niewrażliwym trzeba być, by tak niszczyć własną ojczyznę?! (…)” – czytamy w cytowanym już poście.
– Taka wycinka jest niezbędna. Większość z jodeł zasiedlonych jest przez jemiołę. One zginą, uschną. Pozostałe drzewa albo rosną w pobliżu szlaków turystycznych, albo mogą zagrażać ludziom jak choćby czereśnie. Podejmowanie takich decyzji jest konsultowane i analizowane. Nikt nie wycina dla własnego widzimisię. Trzeba pamiętać także, iż nie są to drzewa o wymiarach pomnikowych! Ich wymiary są zgodne z ministerialnym rozporządzeniem o drzewach teoretycznie pomnikowych. To jedne z setek tysięcy drzew rosnących w lasach – powiedział P. Włodek.
– To nie jest żadna kosmetyka lasu, a planowa gospodarka leśna. Nasza działalność jeśli chodzi o tak zwaną hodowlę lasu nie polega tylko na nowych nasadzeniach. Musimy odsłaniać także nowe pokolenia drzew, które już są, a które w obecności starych, często chorych lub spróchniałych drzew nie mają szans na wzrost – dodał.
Czy wycięte drzewa i pozyskane z nich drewno pójdzie na sprzedaż?
– I tak, i nie. Część drzew zostanie w lesie do naturalnego rozkładu, część faktycznie pójdzie na sprzedaż – podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze