Reklama

Wizualizacja apartamentowca przy Sienkiewicza. Portiernia zostaje

Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody w Poznaniu jest zaniepokojona doniesieniami, że zabytkowa portiernia przy ulicy Sienkiewicza w Przemyślu, kiedyś należąca do Miejskiego Klubu Sportowego Polonia, ma zostać wyburzona przez nowych właścicieli terenu spółkę „Legenmet”. Pismo w tej sprawie trafiło zarówno do nich, jak i na biurko prezydenta miasta Roberta Chomy.

Informacje w tej sprawie poznańskiej fundacji przekazali sami mieszkańcy ulicy Sienkiewicza, którzy – jak podkreślił jej prezes Karol Marczak – są bardzo zaniepokojeni tym faktem. „(...) Budynek ten wraz z bramą i ogrodzeniem figurują w gminnej ewidencji zabytków. Portiernia stanowiła część zespołu willi Jagiełło. Budynki w stylu neogotyckim były atrakcją architektoniczną miasta. Mieszkała w nich rodzina przemyskiego fotografa Adama Wysockiego, ucznia Bernarda Hennera. Niepokoi nad również brak odpowiedniego zabezpieczenia tego zabytku (...). Negatywny wpływ warunków atmosferycznych odgrywa teraz decydującą rolę w procesie niszczenia. Apelujemy o poszanowanie dziedzictwa kulturowego i historii miasta Przemyśla (...)” – czytamy m.in. w piśmie skierowanym do właścicieli spółki „Legenmet”[paywall].
– Doskonale wiem, że wcześniej właścicielem terenu był klub sportowy MKS „Polonia” Przemyśl, który nie dbał o wygląd i stan techniczny portierni. Przez potężne długi klubu teren trafił na licytację komorniczą. Nowi właściciele zamierzają wybudować w tym miejscu nowoczesny apartamentowiec z podziemnymi garażami, a portiernia ma zniknąć z powierzchni ziemi – powiedział prezes poznańskiej fundacji K. Marczak. – Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków nie wydał jednak zgody na wyburzenie portierni. Inwestorzy, jak wynika z przekazanych nam informacji, nie zamierzają się poddawać. Przysługuje im prawo wniesienia zażalenia do ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Będą próbowali udowodnić, że zabytek nadaje się do wyburzenia ze względu na zły stan techniczny – podsumował.


fot.Mariusz Godos
Obecnie stan techniczny zabytkowej portierni jest fatalny, ale – jak zapewnił Andrzej Pichur – zostanie ona odrestaurowana.

Reklama

Portiernia wkomponowana w całość

Kilkanaście miesięcy temu informowaliśmy, że teren, na którym swego czasu urzędowały władze Polonii i mieściła się znana restauracja „Barcelonka”, został kupiony przez spółkę „Legenmet”, która zamierza wybudować tam wielorodzinny budynek z 14 apartamentami i podziemnym garażem. Jeden z jej właścicieli, Andrzej Pichur mówi, że w informacji podawanej przez prezesa poznańskiej fundacji tylko tyle się zgadza.

– Ale lepiej pisać pisma, nie zgadzać się, choć nie wiem na co, bo powtarzam, że nikt nigdy nie myślał o wyburzeniu tego obiektu. Powiem szczerze, nie wiem, skąd w nas tyle cierpliwości. Inny inwestor już dawno by się wycofał. Teren ten odwiedzili członkowie komisji urbanistycznej, złożonej z dziesięciu architektów. Nikt niczego nie podważył, bo nasza koncepcja bardzo się spodobała – podsumował A. Pichur.

Reklama


fot.ze zbiorów Andrzeja Pichura
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2016-02-09 18:22:19

    >>zabytkowa portiernia przy ulicy Sienkiewicza w Przemyślu, kiedyś należąca do Miejskiego Klubu Sportowego Polonia,<<Na wszystko pieniądze mieli w tej "Polonii" tylko nie na to co trzeba.Jak można było taki cenny zabytek doprowadzić do takiej ruiny i dewastacji. Tu widać, że przez lata nikt nawet worka cementu nie zakupił z tej Polonii, aby tynk naprawić o odmalowaniu już nie mówiąc;  żaden stolarz nie zaglądnął ani razu. Może właściciele w osobach prezesów i wiceprezesów klubu nie wiedzieli, że mają zabytek na stanie?I co - prokuratura też nie wie kto jest odpowiedzialny z władz klubu Polonia Przemyśl za to nieróbstwo, niedbalstwo i niegospodarność? Na co w takim razie szły pieniądze obywateli naszego miasta tak hojnie dawane na klub przez Prezydenta Miasta?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kibic - niezalogowany 2016-02-10 14:49:14

    Pan Prezydent nie tylko nic nie dawał dla klubu , były to szczątkowe pieniądze w stosunku co inni otrzymywali. Miasto pobierało haracz od klubu ,niech by tak przedstawili ile to klub wpłacał na rzecz miasta podatków. A do tego proszę zobaczyć co robią inne władze  miejskie z obiektami sportowymi w swoich miastach.My nie mamy stadionu ,hali sportowej. Ale mamy Marszałka Sejmu , może on pogoni tych nierobów!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kicia - niezalogowany 2016-02-10 16:01:32

    Dlaczego  projekt został odrzucony przez G. Stojak i Biuro Rozwoju Przemyśla? Wie ktoś?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama