Około 7 centymetrów mają uskoki na zjazdach ze ścieżek rowerowych przy nowej obwodnicy Przemyśla. Aby przez nie bezpiecznie przejechać, rowerzyści i rolkarze muszą się niemal zatrzymywać.
– Nawierzchnia na ścieżce jest świetna, nie można sobie wymarzyć lepszej. Ale uskoki są zdecydowanie za wysokie. To tak jakby na drodze ustawić co kilometr progi zwalniające – mówi Tadeusz Samotach z Przemyśla[paywall]. Mężczyzna od 30 lat zajmuje się sportami rowerowymi, wielokrotnie brał udział w zawodach. Jak twierdzi, podobny problem zdarza się także na innych ścieżkach w mieście, ale najgorzej sytuacja wygląda na obwodnicy.
Uskoki na wjazdach i zjazdach ze ścieżki rowerowej mają wysokość ok. 6 – 7 centymetrów. Dyskomfort potęguje biegnący wzdłuż krawędzi jezdni rowek odprowadzający wodę.
Każde skrzyżowanie z drogą podporządkowaną wiąże się z pokonaniem takich wysokich uskoków. – Często wożę wnuczkę i wózek aż podskakuje na tych zjazdach. To jest niewygodne i niebezpieczne – mówi.
Najtrudniej przejechać kolarzówką. – To bardziej delikatny rower, więc trzeba zejść i go przeprowadzić. Już raz połamałem szprychy. Tędy ludzie jeżdżą na rolkach i też narzekają – opowiada T. Samotach.
Długość nowej części obwodnicy wynosi 4 kilometry. Na całym odcinku nie ma jednak ani jednego kosza na śmieci. Nie ma tam wprawdzie dużego ruchu pieszego, ale korzysta z niej wielu biegaczy.
– Kosze oczywiście są potrzebne, musimy określić, w których miejscach je ustawić, ale na pewno się pojawią – mówi Witold Wołczyk, rzecznik Urzędu Miejskiego w Przemyślu.
– Kwestia wysokich krawężników była już poruszana. Zostały już obniżone w ramach poprawek, które na nasze polecenie robił do czerwca wykonawca obwodnicy. Okazuje się, że to ciągle nie rozwiązuje problemu. Będziemy się starali z nim uporać – wyjaśnia W. Wołczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.TO niech się dziadek przesiądzie na kombajn to nie bedzie czuł uskoków. . . żałośni ludzie ....
Kolego ten starszy Pan na zdjęciu ma z pewnością lepsza kondycję niż Ty. Pisząc takie postacie komentarze dajesz tylko do zrozumienia,że sam niedawno zszedłes z kombajnu,cze też innego sprzętu rolniczego. Sam jeżdżę tą trasą i chociaż mam 30 lat to również denerwują mnie te uskoki. Problemu nie zauważą tylko ludzie siedzący przed komputerem i krytykujących innych.Fajnie że ktoś poruszył ten temat.
Ważne, że na otwarciu były wszystkie lokalne szychy i każdy mógł szczerzyć swój zakłamany pysk do zdjęć, podobnie jak ostatnio z prysznicami dla dzieci przy ulicy sanockiej. Nie wiem jak jest na nowej obwodnicy, ale na lwowskiej lepiej w ogóle na ścieżkę rowerową nie wjeżdżać, chyba że ktoś ma twardą d... albo dobry amortyzator i sporo nerwów.
Dla rowerzystów bardzo ważna sprawa można połamać koła , można wybić zęby , nie mówiąc o kostce na tzw ścieżkach na Lwowskiej , która już się rozłazi na boki tak , że kołem można wpaść , dlaczego nie wylano asfaltu ,Kto te kostki zatwierdził ?????? Rzygać mi się chce jak mam jechać tą kostką wolę jezdnią między autami ryzykując zdrowiem . Pojedźcie sobie do Holandii czy chociażby Niemiec zobaczyć jak wyglądają ścieżki rowerowe . O tej na Sanem już nawet nie wspominam bo to kompletna porażka .
Widze ludzie sie pusza piszac ze nie dogodzi. Nie chodzi oto kto komu czym i jak dogodzi ale zapewne oto ze ktos zarobil kase za sciezki w europejskim standardzie a takie nie sa do rwklamacji !
Nie o to chodzi ażeby coś zrobić aby zrobić wstęgę przeciąć i niech się ludzie odwalą . Tak było kiedyś . Albo coś zrobić dobrze i solidnie albo nie robić tego a pieniądze przeznaczyć na inny cel . Te ścieżki to porażka , Kostki pofałdowane , po deszczu , kałuże , rozłażą się na boki wypadają kostki . Czy żal było trochę asfaltu , chyba tańszy od kostki , o co chodzi z tymi kostkami . Wracając do ścieżki na Obwodnicy , wszystko fajnie , pięknie asfalcik jak marzenie ale progi faktycznie mają po 7 cm a niektóre po 10 . Po jednej przejażce koła trzeba prostować . Kto zatwierdza i odbiera te kostki to woła o pomstę do nieba . Ludzie przejeździe się do Niemiec , Belgi i Holandii i zobaczcie jak ścieżki rowerowe wyglądają . Po co wywalać ciężkie pieniądze jak i tak potem trzeba jeździć drogą np Lwowska , Mogielnickiego 22 Stycznia bo roweru i nerwów szkoda P. S Na 22 Styczni przytnijcie te drzewka bo jak już się jedzie tą pseudościeżką rowerową to się można zabić o nisko zwisające gałęzie .
Tu nie chodzi o dogadzanie tylko o fuszerkę za publiczne pieniądze .
I aż dziw bierze, że takie niedogodności w mieście gdzie sam prezio Choma zapalonym rowerzystą jest (ponoć) i jego nadworny propagator wszechobecnych sukcesów prezia - Witold Wołczyk też.
Ważniejsza niż jakieś brednie na temat Kalwaryjskich dziadów czy innych religijnych pierdół
Brak słów na taki komentarz jak twój prostaku
Też jeżdżę rowerem po tej ścieżce i również zauważyłem te uskoki. W niektórych miejscach są prawie niezauważalne, a w innych muszę "podskakiwać" przednim kołem aby w miarę komfortowo na ścieżkę wjechać.PS. Założę się, że te głupie komentarze co niektórych są autorstwa osób, które rowerem jeżdżą co najwyżej do lokalnego sklepu po piwo...
A JA JUZ UPADLAM Z ROWERU Z TEGO USKOKU HAHA WKURZONA BYLAM OKROPNIE DLACZEGO TAK ZROBILI
Przejedźcie się "ścieżka rowerową" z Jarosławia do Radawy. Zobaczycie wtedy, jak luksusowa jest ścieżka w Przemyślu
ludziom nie dogodzi !
strasznie ważna sprawa
TO niech się dziadek przesiądzie na kombajn to nie bedzie czuł uskoków. . . żałośni ludzie ....