Właściciel psa, który atakował ludzi i pogryzł dziecko na os. Kombatantów Jarosławiu wprawdzie ma wyrok, ale jak się dowiadujemy od mieszkańców, dalej czuje się bezkarny. Odebrany decyzją administracyjną pies jest u niego z powrotem.
– To jakaś paranoja. Sąd go skazał. Psa zabrali, by potem go oddać. Znowu spaceruje z nim po osiedlu, nie bardzo pilnując zwierzaka. Tylko patrzeć, jak pies znowu kogoś zaatakuje – informuje mieszkaniec os. Kombatantów. Swoje zdziwienie wyraża również ojciec pogryzionego chłopca. Mieszkańcy[paywall] rozumieją, że wyrok więzienia w zawieszeniu nie powoduje pozbawienia wolności, ale pytają, kto pozwolił, by pies wrócił do mężczyzny, który nie potrafi się nim należycie zająć.
– Burmistrz wydał decyzję o czasowym odebraniu psa. W tym okresie policja prowadziła postępowanie, sprawdzając, czy właściciel znęcał się nad zwierzęciem. Stwierdzono, że pies nie był przez niego krzywdzony, więc burmistrz nie miał podstaw do przedłużenia decyzji o odebraniu zwierzęcia – wyjaśnia Iga Kmiecik, rzecznik prasowy burmistrza.
Ten wykorzystał to i odebrał psa ze schroniska, a to wywołało oburzenie mieszkańców. Niestety, jak tłumaczą w ratuszu, takie jest prawo. Psa można odebrać tylko wówczas, gdy zostanie stwierdzone znęcanie się nad nim. Tylko wtedy burmistrz może taką decyzję wydać. – Na razie nie było interwencji od mieszkańców osiedla, świadczących o agresywnym zachowaniu psa – uspokaja I. Kmiecik, ale przyznaje, że nie ma żadnej gwarancji i sytuacja z ubiegłego roku może się powtórzyć.
– Czy trzeba tragedii, by sytuacja została definitywnie rozwiązana? – pytają mieszkańcy.
Przypomnijmy: właściciel podobnego do pitbula psa został skazany na pół roku wiezienia w zawieszeniu na trzy lata za brak odpowiedniej opieki nad zwierzęciem. Pies atakował w ubiegłym roku ludzi na os. Kombatantów w Jarosławiu i pogryzł 6-letniego chłopca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.mieszkam w Anglii, czesto bywam w sadzie; w takich sytuacjach sedzia wydaje tu wyrok uspienia zwierzecia a na wlasciciela naklada kare finansowa, prac spolecznych, wlaczony jest kurator, czasami, w zaleznosci od tego jak grozna byla sytuacja, wlasciciel trafia do wiezienia; zwierzat zawsze mi szkoda, za ich zachowanie odpowiadaja wlasciciele, nie moze byc jednak tak, ze zagrozone jest zdrowie czy zycie ludzkie, bo zwierze mialo pecha dostac za opiekuna osobe, ktora nigdy nie powinna nia zostac
on juz znowu sie sadzi do ludzi a on pijany chodzi
mieszkam w Anglii, czesto bywam w sadzie; w takich sytuacjach sedzia wydaje tu wyrok uspienia zwierzecia a na wlasciciela naklada kare finansowa, prac spolecznych, wlaczony jest kurator, czasami, w zaleznosci od tego jak grozna byla sytuacja, wlasciciel trafia do wiezienia; zwierzat zawsze mi szkoda, za ich zachowanie odpowiadaja wlasciciele, nie moze byc jednak tak, ze zagrozone jest zdrowie czy zycie ludzkie, bo zwierze mialo pecha dostac za opiekuna osobe, ktora nigdy nie powinna nia zostac
on juz znowu sie sadzi do ludzi a on pijany chodzi