– Żyję w ciągłej obawie, że przyjdzie deszcz i mnie zaleje – mówi Maria Sobolewska z Ostrowa koło Przemyśla. Do kotłowni jej domu dostaje się woda. Kobieta twierdzi, że problem pojawił się niedawno, gdy na fragmencie drogi w pobliżu jej domu położono asfalt.
– Wszystka woda spływa do mnie – mówi. Twierdzi, że wcześniej tylko[paywall] dwa razy w piwnicy stała woda: podczas powodzi w 1980 roku i kilka lat temu podczas budowy jazzu na Sanie, gdy woda się spiętrzyła i doszło do tzw. cofki. – Wcześniej nigdy nie było wody w kotłowni – zapewnia.
Teraz natomiast pojawia się przy większych opadach. Sytuacja powtórzyła się już dwukrotnie, a nie było przecież jeszcze potężnych ulew. – Zalało wszystko: kosiarkę, sofę i wszystkie rzeczy, które były tam złożone. Dobrze, że piec jest na podwyższeniu i tam woda nie doszła – mieszkanka Ostrowa pokazuje kotłownię, która znajduje się na poziomie piwnicy. Domownicy musieli usuwać wodę łopatami. Najgorzej było poprzedniego dnia. Kobieta ma to udokumentowane na filmie nagranym telefonem komórkowym.
– Żyję w ciągłej obawie, że przyjdzie deszcz i mnie zaleje. To się będzie powtarzać za każdym razem podczas opadów – niepokoi się pani Maria.
Gdy wychodzimy przed dom, kobieta pokazuje na drogę: – Proszę spojrzeć, asfalt jest nachylony w stronę mojej posesji – mówi.
Zwraca też uwagę na położone na drodze betonowe płyty. – Drgania tych płyt powodują, że cały dom się tak trzęsie, jakby miał na pół pęknąć. Wszystko drga: łóżko, krzesła, naczynia. Jeszcze trochę i dom się rozleci. I nie ma żadnej reakcji ze strony gminy – opisuje kobieta.
W tej sprawie rozmawiała już z wójtem. – Powiedział, że teraz nie ma pieniędzy, bo jest koniec roku i może coś na wiosnę uda się zrobić – relacjonuje. – Nikt z władz nie reaguje, umywają ręce, mówią, że nie ma problemu i wszystko jest zrobione zgodnie ze sztuką – dodaje. Sołtys Tomasz Solarski: – Dzwoniłem do urzędu gminy do pana kierownika, który się tym zajmuje. Mówił, że był tutaj z inspektorem od dróg i droga nie jest winna temu, że pani ma wodę w kotłowni. A jak długo tutaj żyję, a jestem rodowitym mieszkańcem Ostrowa, to wcześniej tutaj wody nie było – mówi. – Na moje oko to jest koszt 500 złotych. Trzeba dać kratkę zbiorczą, poprowadzić rurę i woda odpłynie. To tylko gest dobrej woli. Mamy deszczowe zimy i problem będzie się powtarzał. Nie chodzi o to, żeby się kłócić, tylko o to, żeby tej pani poprawić życie – zaznacza. – Wypierają się, że woda nie podchodzi w wyniku remontu drogi. Ale jeśli się teraz pojawiła, to w wyniku czego? – pyta.
Wójt Andrzej Huk uważa, że przyczyn zalewania kotłowni należy upatrywać gdzie indziej. – Proszę się przyjrzeć sposobowi wyprowadzenia rynien odprowadzających wodę z dachu budynku. Woda z nich płynie prosto przed budynek, z tyłu, poza nim, znajduje się rów wyrównujący poziom wód gruntowych, w którym obecnie również jest bardzo wysoki poziom lustra wody. Myślę, że woda pojawiała się w piwnicach tego budynku już wcześniej – uważa.
A. Huk opisuje, że w czasie przebudowy drogi jej spadek poprzeczny sprofilowano w stronę przeciwną w stosunku do położenia sąsiadującego z nią domu. – Po pojawieniu się wody w piwnicy był na miejscu nasz pracownik ze specjalistą zajmującym się projektowaniem oraz nadzorowaniem remontów i przebudową dróg na terenie gminy, który stwierdził, że po położeniu fragmentu nawierzchni z asfaltobetonu może na tę posesję dostawać się woda
z drogi, ale w niewielkich ilościach i powinna ona zostać wchłonięta w grunt przed budynkiem. Nie powinno to powodować zalewania piwnic – mówi.
Co do drgań płyt, wójt zapewnia, że po interwencji właścicielki posesji dokonano przeglądu i poprawy ułożenia płyt betonowych.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Woda zalewa co roku , piwnice , mieszkania , sutereny , garaże komórki przy ul Piotra Skargi , ul św Jana , ul Barska , ul Żeromskiego i parę innych po każdym większym deszczu .Budowa kanalizacji burzowej na Zasaniu obiecywana jest przy każdych wyborach i na tym się kończy .
Jak Gmina byle jak funkcjonuje, byle jacy ludzid bez doswiadczenia sa zatrudnieni i wybrani to niestety takie sytuacje beda sie zdarzac.
bo To Polska Byle Odjebać Swoje ....
Trzeba zerwać asfalt przecież szkoda kotłowni.
Wszystko przez asfalt..... Od dzisiaj koniec z kladzieniem asfaltu...... Jak sie patrze na tego zenujacego soltysa to mnie mdli
co ma sołtys do tego ten sołtys a kiedys radny był najlepszy jaki mógł sie przytrafić
Może zacząć od przedłużenia rynien ??? Jak woda z dachu leje się pod domem to gdzie ma wpływać? Fizyki nie pokonasz... Sołtys ma firme nie odwodni teren i Pani będzie zadowolona
Woda zalewa co roku , piwnice , mieszkania , sutereny , garaże komórki przy ul Piotra Skargi , ul św Jana , ul Barska , ul Żeromskiego i parę innych po każdym większym deszczu .Budowa kanalizacji burzowej na Zasaniu obiecywana jest przy każdych wyborach i na tym się kończy .
Jak Gmina byle jak funkcjonuje, byle jacy ludzid bez doswiadczenia sa zatrudnieni i wybrani to niestety takie sytuacje beda sie zdarzac.
bo To Polska Byle Odjebać Swoje ....