Reklama

Wójt Fredropola: – Limit mojej cierpliwości został wyczerpany

23/02/2016 19:03

Gminę Fredropol obiegła w ostatnich dniach informacja, że jej wójt podał się do dymisji. – Od półtora roku mam odczucie, że część radnych nie chce dobrych zmian, tylko tego, żebym nie był wójtem – mówi w rozmowie z "Życiem Podkarpackim" Mariusz Śnieżek.

Wieść gminna niesie, że złożył Pan rezygnację z pełnionej funkcji. To prawda?
– Po części tak[paywall]. Przygotowałem takie pismo, podpisałem je i nosiłem się z zamiarem złożenia rezygnacji. Decyzję wstrzymałem po rozmowach z częścią radnych, pracownikami i mieszkańcami.
Dlaczego Pan zdecydował się na taki krok?
– Chcąc być wójtem, miałem pewną wizję rozwoju tej gminy. Pełnię tę funkcję, żeby służyć, a nie rządzić. Oprócz tego, że jestem wójtem, jestem mieszkańcem tej gminy i mam świadomość, że wójtem kiedyś przestanę być, a mieszkańcem pozostanę.
Gdy zostałem wybrany w 2010 roku, gmina była w bardzo złej kondycji. Wszystkie działania moje i rady przyniosły efekty, przez cztery lata ubiegłej kadencji rozwój był widoczny na wielu płaszczyznach, i był poparty w różnych rankingach. Podobny cel przyświeca mi w tej kadencji. Nie wszystko jednak zależy od wójta. W wielu sprawach decydujący głos należy do rady. Od półtora roku mam odczucie, że część radnych nie chce dobrych zmian, tylko tego, żeby wójtem nie był Mariusz Śnieżek. 
Oczyszczalnia ścieków w Kupiatyczach, oczyszczalnia ścieków i kanalizacja w Rybotyczach, hala sportowa w Huwnikach, drogi – to tylko niektóre nasze plany. Niektórzy radni nie myślą o tym, skąd wziąć pieniądze na wkład własny, tylko mówią: ma być zrobione.
Część radnych, od chwili złożenia ślubowania do tej pory jeszcze się nie odezwała w sprawach istotnych dla dobra gminy. To pokazuje pewne bariery, jakie muszę sam pokonywać. W poprzedniej kadencji był dialog, nieraz zmieniałem swoje zdanie, słuchając argumentów radnych. Teraz nie ma współpracy na rzecz gminy, tylko atak i chęć pokazania „im gorzej, tym lepiej”.
Decyzja radnych w sprawie likwidacji szkół przelała czarę goryczy?
– Nie jest to nowy problem. Już rok temu wiedząc, że zmniejsza się liczba dzieci poprosiłem radnych z gminnej komisji oświaty, aby przedstawili propozycję rozwiązania tego problemu. Ostrzegałem, że przyjdzie taki moment, że nie będzie dzieci, ale też nie upierałem się, aby likwidować szkoły. Co chcę podkreślić, radni przez ponad 11 miesięcy nie przedstawili żadnych propozycji. Dzisiaj to oni biorą na siebie odpowiedzialność za podejmowane decyzje, na przykład jedna  szkoła dla trójki dzieci, jeden nauczyciel uczący jedno dziecko – zamiast nowych dróg, hali sportowej, kanalizacji i szerszego rozwoju gminy.
Kontrola prowadzona przez Regionalną Izbę Obrachunkową nie ma wpływu na pańską decyzję?
– Kontrola jest czymś całkowicie naturalnym, odbywa się raz na cztery lata w każdej gminie. Ostatnia kontrola była w 2012 roku i w 2016, to jest czymś naturalnym.
Co dalej z wójtem gminy Fredropol?
– Dzisiaj jestem wójtem.
I będzie Pan?
– Zależy mi, aby mieszkańcom gminy uświadomić, że za decyzjami podejmowanymi w budynku urzędu gminy nie stoi wójt, ale demokratycznie wybrani radni. Pomimo moich dobrych chęci i pomysłów ostateczna decyzja należy do radnych. Wydaje mi się, że czasami  jeden robi na złość drugiemu. Limit mojej cierpliwości został wyczerpany. Uszanuję każdą decyzję radnych, ale to oni również biorą odpowiedzialność za gminę.
Czyli nie składa Pan rezygnacji. To był straszak?
– Nie, nie był to straszak, była to przemyślana decyzja. Jako wójt stoję na straży dobrej gospodarności gminy. A niestety radni często w tym przeszkadzają. Jeśli nie będzie szans współpracy, to patrząc pod kątem interesu gminy, podejmę odpowiednie decyzje.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gosc - niezalogowany 2016-02-24 10:27:47

    W każdej bajce trochę prawdy jest.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Półwyspiarz - niezalogowany 2016-02-24 10:45:56

    NOWA bruździ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2016-02-24 11:13:55

    Panie wójcie - Panu już podziękujemy i niech Pana żona też się poda do dymisji. ( raczej )Jak ludzie nie chcą Pana i też  Pańskiej połowicy to uszanujcie to, odejdźcie z Honorem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama