W ogrodzie pana Henryka Pelca kiedyś roiło się od ślimaków. Emerytowany inżynier chemii stworzył przeciwko nim skuteczny środek będący mieszanką proszków. Teraz na jego posesji trudno dostrzec choćby jednego szkodnika. A szkoda, bo okazuje się, że jego preparatem zainteresował się Uniwersytet Rzeszowski i do celów badawczych będzie musiał ponownie sprowadzić ślimaki.
– W moim ogrodzie mnożyło się tyle ślimaków, że ciężko było przejść. Jako chemik głowiłem się nad tym, aż trzy lata temu skomponowałem pewien preparat. Na mojej posesji zaczęło to działać. Wyginęły prawdopodobnie nie tylko ślimaki, zniszczone zostały również jaja , bo od zeszłego roku ich nie ma – mówi H. Pelc, który swoje doświadczenia na ślimakach starannie dokumentował zdjęciami.
Środek wynaleziony przez emerytowanego inżyniera chemii zyskał miano „Antycaracol”. Nazwa pochodzi od słowa „caracol”, które w języku hiszpańskim oznacza „ślimak”. H. Pelc przyznaje[paywall], że wybrał ten język, ponieważ według literatury ślimaki przyszły do nas właśnie z Hiszpanii.
– „Antycaracol” prowadzi do wyginięcia ślimaków, ale przy tym nie szkodzi ani roślinom, ani zwierzętom, ani ludziom – mówi chemik i na dowód tego degustuje odrobinę środka. Przyznaje, że nie dość, że jest bardzo tani, to w dodatku uszlachetnia glebę. – Ja jestem od materiałów wybuchowych, nie od roślinności. Dziwię się, że do tej pory nikt nie wpadł na skład takiego środka, bo był on oczywisty. Wystarczy popatrzeć na ślimaka, że to jest taka galareta, to znaczy, że ma w sobie dużo wody, dlatego wiadome było, że trzeba mu tę wodę zabrać – podkreśla.

fot.Barbara Chmura
Pierwsze doświadczenie pilotażowe ma być przeprowadzone na dwóch poletkach o powierzchni 4 m kw., jedno z zastosowaniem środka, a drugie bez. W każdym z nich zostanie umieszczonych 25 ślimaków.
Pan Henryk nie miał ślimaków w swoim ogrodzie już w ubiegłym roku. – Ludzie z sąsiedniej wioski brali ode mnie ten preparat i stosowali na swoich polach, bo ślimaki zjadały im ziemniaki czy sałatę. Mam od nich oświadczenia, że po zastosowaniu poradzili sobie ze szkodnikami, a na warzywa nie wpłynęło to negatywnie – mówi.
„Antycaracol” to mieszanka proszków, ale jakich, tego chemik nie zdradza. Być może poznamy skład, jeśli w przyszłości środek trafi do produkcji. – Wydaje mi się, że zrobiłem swoje, a jeśli teraz ktoś zdecyduje się nadać temu szerszy wymiar, to ja będę zadowolony – podsumowuje autor wynalazku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.wszystko ok tylko mała niedogodność środek należy wsypac delikatnie do mordki slimaka
w zeszłym roku wszystkie ślimaki " wyginęły " ale to ze względu na susze! więc co do skuteczności magicznego proszku to zaczekał bym z tą euforią
wszystko ok tylko mała niedogodność środek należy wsypac delikatnie do mordki slimaka
w zeszłym roku wszystkie ślimaki " wyginęły " ale to ze względu na susze! więc co do skuteczności magicznego proszku to zaczekał bym z tą euforią