Znane są kolejne opinie biegłych w sprawie tragicznego wypadku autokaru w Leszczawie w gminie Bircza.
Przed Bożym Narodzeniem do prokuratury wpłynęła opinia biegłego sądowego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych. – Wynika z niej, że bezpośrednią przyczyną wypadku było[paywall] niezachowanie szczególnej ostrożności, zignorowanie znaków ostrzegawczych oraz niewłaściwa technika jazdy Mykoły L., co w konsekwencji spowodowało utratę panowania kierowcy nad pojazdem – mówi Beata Starzecka-Skrzypiec, zastępca prokuratora okręgowego w Przemyślu.
Już wcześniej opinia w sprawie stanu technicznego autobusu jednoznacznie wykazała, że pojazd był całkowicie sprawny. Prawidłowo działał układ jezdny, kierowniczy oraz świetlno-sygnalizacyjny. Kierowca twierdził, że jechał ok. 50 – 60 km/h, a w krytycznym momencie próbował zapobiec tragedii, ale zawiodły hamulce. Opinia wyklucza jednak wersję, że do wypadku przyczyniły się niesprawne hamulce albo ogólny stan techniczny autokaru. Z ustaleń (m.in. z zapisu tachografu) wynika też, że Mykoła L. jechał z prędkością ok. 75 km/h, podczas gdy w miejscu wypadku obowiązuje ograniczenie do 30 km/h.
Nadmierną prędkość potwierdziła część pasażerów, którzy twierdzą, że styl jazdy kierowcy był nieodpowiedni do trasy.
W próbce krwi pobranej od kierowcy stwierdzono śladową obecność substancji odurzającej. Wciąż nie wiadomo, w jaki sposób ten środek trafił do jego organizmu. Możliwe są dwie hipotezy – Mykoła L. sam coś zażył, ale równie dobrze substancja mogła się dostać się do jego organizmu bez jego wiedzy, np. ktoś mógł palić narkotyk lub dopalacz w jego obecności. Ilość ta była na tyle niewielka, że taka opcja jest możliwa. Więcej na ten temat powinniśmy wiedzieć za miesiąc.
Decyzją sądu, tymczasowy areszt dla kierowcy został przedłużony o kolejne 3 miesiące. Prokuratura postawiła mu zarzut umyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, w której zginęły 3 osoby, a wiele doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
Jeśli okaże się, że mężczyzna świadomie zażył narkotyk, grozi mu nadzwyczajne obostrzenie kary. Co to oznacza w praktyce? – Jeżeli te informacje zostałyby potwierdzone w toku postępowania dowodowego, sprawcy grozi surowsza odpowiedzialność. Sąd może mu wymierzyć karę powyżej 12 lat pozbawienia wolności – wyjaśnia prokurator B. Starzecka-Skrzypiec.
Do wypadku doszło 17 sierpnia ok. godz. 22 na ostrym zakręcie nieopodal Leszczawy Dolnej w gminie Bircza. Autobus złamał barierkę i spadł ze skarpy, dachując. Na miejscu zginęły 3 osoby (dwie kobiety w wieku 30 i 55 lat oraz 31-letni mężczyzna), a ponad 40 zostało rannych.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Aha