Reklama

Wystawa Wacława Kochanowicza. Kiedyś w beskich skałach... [ZDJĘCIA]

Wycinek twórczości jarosławskiego artysty Wacława Kochanowicza można było oglądać w okresie od listopada 2021 r. niemal do końca czerwca br., w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury w Jaśliskach, w Beskim Centrum Dziedzictwa i rymanowskiej Galerii Zdrój, a także słynnym Pasażu Pijalni Wód Mineralnych w Iwoniczu-Zdroju. Kilkadziesiąt obrazów cieszyło zmysły mieszkańców i kuracjuszy.

Twórczość urodzonego w Pruchniku jarosławskiego malarza realistycznego Wacława Kochanowicza to scenki rodzajowe z życia wsi, na wskroś polskie krajobrazy oraz towarzysze wiejskiego życia – konie. Tego rodzaju kompozycje gościły najpierw w GOK w Jaśliskach, potem w „Starym Spichlerzu” w Besku.

W kwietniu tego roku podziwiać je mogli odwiedzający perłę podkarpackich uzdrowisk – Rymanów-Zdrój. W tamtejszej Galerii Sztuki pokazano je w ramach wystawy „Dla Moich Przyjaciół”. Ostatnim miejscem prezentacji ekspozycji był pasaż Pijalni Wód Mineralnych w Iwoniczu-Zdroju. Tu obrazy jarosławskiego artysty pojawiły się w[paywall] ramach wystawy „Łączy nas piękno – obrazy Wacława Kochanowicza w Iwoniczu-Zdroju”.

Natomiast w połowie czerwca br. odbyła się prezentacja najmłodszego „dziecka” artysty – obrazu zatytułowanego „Kiedyś w beskich Skałach”, przedstawiającego miejsce w swojej historycznej formule już nieistniejące, bo zmienione przez stworzoną ludzkimi rękami zaporę Besko. Obraz odsłonili córka artysty Alicja Kochanowicz-Grabuś i wicemarszałek, przemyślanin Piotr Pilch. – Byłem w tym wyjątkowym miejscu w Besku, zwanym skałami, w czerwcu ubiegłego roku i od razu pomyślałem, że warto je namalować – powiedział podczas otwarcia wystawy W. Kochanowicz.

– Obraz, z uwagi na swój rozmiar i mnogość najdrobniejszych szczegółów, powstawał wiele miesięcy. Finalny efekt ma szansę zauroczyć tych, którzy nigdy nie widzieli skał przed powstaniem zapory na Wisłoku, a tym, którzy bywali w tym wyjątkowym sanktuarium przyrody wcześniej, może ponóc przywołać najpiękniejsze wspomnienia dzieciństwa i młodości – mówi A. Kochanowicz-Grabuś, córka i jednocześnie menadżer artysty.

 Wacław Kochanowicz urodził się w 1945 r. w Pruchniku. W swoim dorobku ma około 200 obrazów. Jest laureatem wielu konkursów na szczeblu ogólnopolskim. Jego dzieła powstają w formule malarstwa sztalugowego – olej na płótnie. Tematy swoich prac czerpie ze wspomnień z lat dzieciństwa. Inspiruje go przyroda, krajobraz i natura.

Pejzaże, sceny rodzajowe, martwa natura pędzla W. Kochanowicza znajdują się w zbiorach prywatnych w Polsce, Francji, Kanadzie, Chorwacji oraz Stanach Zjednoczonych.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama