– Dla mnie to nieludzkie podejście – mówi kontroler biletów o zdarzeniu, do którego doszło na przystanku na ul. Jagiellońskiej. Twierdzi, że wzywał pomoc do mężczyzny, który twierdził, że nie może chodzić, jednak pogotowie i straż miejska odmówiły pomocy. Obie służby twierdzą, że zgłoszenie nie dawało powodów do wyjazdu.
Kontroler prosi, żeby nie podawać jego nazwiska. Woli posługiwać się numerem służbowym 1. – Stałem na przystanku na Jagiellońskiej, czekałem na autobus numer 8 – zaczyna swoją relację. Siedzący na ławce mężczyzna poprosił go o wykonanie telefonu na pogotowie[paywall]. – Mówił, że nie ma swojego, a od 15 minut coś mu się stało w nogi i nie może wstać. Od dyspozytora pogotowia ratunkowego od razu dostałem odpowiedź: pogotowie jeździ tylko do nagłych przypadków, to nie postój taksówek – mówi rewizor. Bez przeprowadzania wywiadu i zadawania jakichkolwiek pytań.
Zadzwonił więc do straży miejskiej. Tu również odmówiono mu pomocy. Dyspozytor miał powiedzieć, że oni również nie mogą pomóc w takiej sytuacji. – Powiedział, że gdyby był pijany to by przyjechali, ale jeśli nie jest, to ja poniosę konsekwencje – twierdzi rewizor biletów. Jego zdaniem, mężczyzna nie był pijany, więc się poddał. – Wszyscy mówili, żeby wziął taksówkę, ale on nie miał pieniędzy. Dałem mu 3 złote na bilet i pomogłem wsiąść do autobusu, a sam musiałem iść do pracy – tłumaczy.
– Po dogłębnej analizie nagrania rozmowy z dyspozytorem, rozmowie z pracownikami i ocenie zdarzenia, stwierdzono, że opisywany przypadek nie kwalifikował się do zadysponowania zespołu ratownictwa medycznego w myśl zapisów Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym – wyjaśnia Marek Janowski, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu.
– Karetki systemu wyjeżdżają jedynie w przypadku zaistnienia sytuacji nagłego zagrożenia życia lub nagłego pogorszenia stanu zdrowia. Takiego stanu w tym przypadku nie było, dolegliwość jaką zgłaszała osoba wzywająca, miała charakter przewlekły, utrzymujący się od dłuższego czasu. Odnośnie zachowania dyspozytora medycznego nie stwierdzono uchybień – zaznacza.
– Dyspozytor przyznał, że to nie jest zdarzenie losowe i pan powinien we własnym zakresie udać się do szpitala. Poinstruował jednak zgłaszającego, żeby ocenił czy zdrowiu lub życiu tego pana zagraża niebezpieczeństwo. Jeśli tak, to my przyjedziemy. Jeśli jednak nie będzie powodu, nie zabierzemy go do szpitala – mówi Mariusz Migdal, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Przemyślu. Komendant zapewnia, że nie padły słowa o tym, że kontroler może ponieść odpowiedzialność za nieuzasadnione wezwanie. – To musiała być interpretacja tego pana. Nie padły takie słowa – mówi.
Kontroler miał w swojej pracy już kilka podobnych przypadków. Kiedyś w autobusie spotkał 15-letnią dziewczynę, która jechała bez biletu. Jej zachowanie wzbudziło jego wątpliwości. Poprosił nastolatkę o numer telefonu do matki. Okazało się, że dziewczyna jest niepełnosprawna intelektualnie i dopiero uczy się samodzielności. W tym autobusie w ogóle nie powinno jej być. Innym razem pomógł mężczyźnie, który zasłabł w autobusie. Wtedy pogotowie przyjechało bez zwłoki. Pacjent, wychodząc z domu, zapomniał o lekach neurologicznych.
– Dla mnie to nieludzkie podejście – mówi rewizor o zdarzeniu z Jagiellońskiej.– Gdy leży pijany człowiek na ławce, to przyjeżdżają służby i go zabierają. A tu nie ma nikogo do pomocy. Ja nie wiem, co mu się mogło stać, nie jestem lekarzem – podkreśla. Kontroler zapewnia, że mężczyzna, który prosił o pomoc, nie był stałym bywalcem ławeczki na przystanku. – Wiem, bo jestem tu codziennie, więc znam ludzi – mówi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.ten stary kretacz ze zdjecia to tyle osob przerobil na pieniadze ze dziwie sie ze jaka kolwiek gazeta pisze o tych jego bochaterskich akcjach
qqq to prawda!! To największy PASOŻYT społeczny w Przemyślu.. mnie przerobil na 23 tys. / Jaszczyn
"chory nie mogący chodzić" dostał 3 złote i wsiadł do autobusu do którego musiał przejść na drugą stronę ulicy ...no cud panie cud prawdziwy . Wysiadł pewnie na drugim przystanku i poszedł na metę po " kubusia " .
I teraz brzerabia na kasę gapowiczow
Ostatnio zabrało mnie pogotowie z domu nie przytomngo oczywiście bez grosza w kieszeni rano mnie wypuścili chciałem pojechać autobusem na miasto bez biletu bo nie miałem za co go kupić. Prosiłem tego durnia przedstawialem jaka jest sytuacja pokazałem wypis że szpitala to mimo wszystko wystawił mi mandat
potrzebujesz asystenta finansowego dla swoich firm? skontaktuj się z moją spółką stowarzyszoną o nazwie prime lenders szybko, łatwo i niezawodnie w zaspokajaniu swoich potrzeb finansowych.email: info@primelenders.orgWhatsApp: + 4202346741603% odsetek pomocy finansowej
Hahaha 1 raz w życiu jechałam w Przemyślu autobusem i też trafiłam na tego Pana. Wlepił Pani mandat za to, że miała bilet na inną strefę, mimo że w tej samej cenie :D dramat po prostu. Zachowanie prostackie, jego odzywki i szantaż. Za takie akcje to do dyscyplinarnego zwolnienia i zakaz pracy z ludźmi.
Kontroler nr 1 to największy pasożyt społeczny w Przemyślu. Oszukuje ludzi na kasę. Mnie przerobił na ponad 20 tyś. Windykatorzy z całej Polski go ścigają, ale on biedny - nic nie posiada. A jakie bajki przy tym opowiada... powienien siedzieć w kryminale, a nie pracować w miejskiej spółce.
Napisz Pan odwołanie do MZK. Może uznają
Ja byłam świadkiem natomiast, jak złapał młodą panienkę bez biletu. Puścił wolno. Dziewczynka nic nie miała: ani miesięcznego, ani jednorazowego. Nawet wylegitymować się nie miała czym - w łapce tylko smartfon. Pewnie znajomi.
Niech słynny przemyski rewizor zajmie się swoja pracą, a o wyjeździe karetki zadecyduje dyspozytor. Znany dobrze, więc niech rozgłosu nie szuka. Jeszcze go nie było w gazecie, dziwie się, że kogoś takiego wpuszczają miedzy ludzi. Wszystkie rozumy pozjadał, szkoda, że nie poszedł na medycynę, tylko sprawdza bilety.
Dokładnie. Ten jegomość za swoje przekręty życiowe powinien być odizolowany od społeczeństwa na długi czas.
Windykatorzy już pana szukają, panie Wacławie Ś.
Znalazł się samarytanin , szkoda tylko że ma nieludzkie podejście do pasażerów.
ten stary kretacz ze zdjecia to tyle osob przerobil na pieniadze ze dziwie sie ze jaka kolwiek gazeta pisze o tych jego bochaterskich akcjach
Bohaterskich
qqq to prawda!! To największy PASOŻYT społeczny w Przemyślu.. mnie przerobil na 23 tys. / Jaszczyn